Lubuskie. Skok przez rondo w Nowej Soli. Kierowca nie zwolnił i "wyleciał" w powietrze [WIDEO]

Kierowca samochodu osobowego z dużą prędkością wjechał na rondo w Nowej Soli w województwie lubuskim i "wyskoczył" w górę. Wszystko zarejestrowały kamery, znajdujące się na stacji benzynowej. Sprawą tą zajęła się już prokuratura.

Jak donosi "Gazeta Lubuska", do zdarzenia doszło w poniedziałek 16 sierpnia na rondzie Województwa Lubuskiego przy ul. Dolnośląskiej w Nowej Soli (woj. lubuskie). - Palec Boży, że nikt nie ucierpiał, nikt nie zginął ani nie został ranny, bo to wyglądało bardzo groźnie - powiedział w rozmowie z portalem tygodnikkrag.pl jeden ze świadków zdarzenia. 

 

Nowa Sól. Kierowca nie zwolnił jadąc na rondzie. "Zdarzenie wstępnie zostało zakwalifikowane jako kolizja"

Incydent zarejestrowały kamery z monitoringu, znajdujące się na stacji benzynowej w pobliżu ronda przy drodze wojewódzkiej nr 315. Na nagraniu widzimy, jak kierowca samochodu osobowego wjeżdża z dużą prędkością na rondo i wyskakuje w górę. Za nim zaczynają gromadzić się kłęby piachu i kurzu. 

- Zdarzenie wstępnie zostało zakwalifikowane jako kolizja. Kierujący otrzymał mandat karny. Policja zatrzymała mu także dowód rejestracyjny - przekazał w rozmowie z "Gazetą Lubelską" mł. asp. Adam Wachowski.

Sąd - zdjecie ilustracyjneNowy wątek ws. 12-latki wykorzystywanej seksualnie przez księdza. "To absurd"

Nierozsądnym kierowcą okazał się być 34-letni mężczyzna. - Jednak po analizie materiału wideo, sprawa została przekazana do prokuratury, która zbada, czy kierujący nie stworzył zagrożenia w ruchu lądowym. Kwalifikacja czynu może ulec zmianie - dodał policjant.

"Skoki przez rondo" nie tylko w województwie lubuskim  

Nie po raz pierwszy polscy kierowcy udowodnili, że do skoków wcale nie jest potrzeba skocznia narciarska. Już wcześniej pisaliśmy w Gazeta.pl o 41-latku, który w maju 2021 roku wyleciał w powietrze na rodzie w Rąbieniu niedaleko Łodzi. Okazało się, że mężczyzna w czasie zdarzenia był pod wpływem alkoholu.

- Tłumaczył, że po kłótni z partnerką wypił 300 g wódki i piwo. Następnie wsiadł do samochodu i ruszył w drogę z Aleksandrowa Łódzkiego do Łodzi, gdzie miał przenocować u znajomego - przekazał PAP Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Zobacz wideo Potrącenie dziecka, które przejeżdżało hulajnogą przez przejście dla pieszych
Więcej o: