"Niebezpieczny olbrzym" powrócił jak co lato. Trwa zwalczanie Barszczu Sosnowskiego

Trzy nadleśnictwa z woj. mazowieckiego i świętokrzyskiego walczą z niezwykle toksycznym Barszczem Sosnowskiego. Leśnicy przypominają, że należy koniecznie unikać kontaktu z tą rośliną, która powoduje m.in. groźne oparzenia, zapalenie spojówek oraz wiele innych poważnych objawów.

Barszcz Sosnowskiego występuje w całej Polsce. Można natknąć się na niego na łąkach, w parkach, lasach, ogrodach, a także na brzegach zbiorników wodnych. Jest gatunkiem wysokiej byliny z rodziny selerowatych. Wytwarza wysokie pędy o wysokości nawet 4 metrów i imponujące baldachowate kwiatostany. Średnica jego łodygi może mierzyć nawet do 10 centymetrów. 

Co sprawia, że ta roślina zielna jest tak niebezpieczna? Barszcz Sosnowskiego wydziela parzące olejki eteryczne, które uwalniane są w każdej jego części - łodydze, liściach, kwiatach, a także we włoskach wydzielniczych. Zawierają związki kumarynowe, zwane furanokumarynami, które mocno uwrażliwiają skórę na działanie promieni słonecznych.

Czym różni się kurka a lisówka?Lasy Państwowe ostrzegają. Kurka to nie lisówka - lepiej ich nie pomylić

Nadleśnictwo Radom informuje, że "olejki te tworzą naturalną ochronę rośliny przed owadami i patogenami, które w zależności od pory roku zmieniają się co do intensywności". Szczególną ostrożność powinniśmy zachowywać zwłaszcza latem, ponieważ wilgoć i wysoka temperatura powietrza wzmagają toksyczność tej rośliny. Należy unikać nie tylko bezpośredniego zetknięcia skóry z barszczem, ale i starać się nie przebywać w pobliżu miejsca, gdzie rośnie: wspomniane już olejki mają zdolność unoszenia się w powietrzu nawet na odległość kilkunastu metrów.

Zobacz wideo Dlaczego należy unikać barszczu Sosnowskiego?

Czym skutkuje kontakt z Barszczem Sosnowskiego? [OBJAWY U LUDZI I ZWIERZĄT]

Związki kumarynowe stanowią zagrożenie dla ludzi i w kontakcie z ludzką skórą przy świetle słonecznym powodują oparzenia II, a nawet III stopnia, a także zapalenie spojówek, bóle głowy, wymioty, biegunkę, podrażnienia dróg oddechowych, zapalenie skóry i trudno gojące się rany, po których pozostają blizny.

Na tym jednak nie koniec, bo jak wykazało badanie przeprowadzone przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Słupsku, niektóre furanokumaryny zawarte w barszczu Sosnowskiego mogą mieć właściwości rakotwórcze i doprowadzające do wad płodu.

Przy bezpośrednim kontakcie z barszczem Sosnowskiego objawy poparzenia pojawiają się od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, co sprawia, że roślina ta jest jeszcze bardziej niebezpieczna dla osób, które miały kontakt z nią w perspektywie dłuższego czasu. Kontakt z tą rośliną jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci i alergików

- zaznacza Nadleśnictwo Radom, dodając, że uważać powinniśmy także na nasze zwierzęta.

Spożywanie zielonych części barszczu Sosnowskiego przez zwierzęta może spowodować biegunkę, krwotoki wewnętrzne, a także stan zapalny układu pokarmowego. Nieodosobnionymi przypadkami są także oparzenia zewnętrzne

- wskazują leśnicy.

Burza (zdjęcie ilustracyjne)Gdzie jest burza? IMGW: Możliwe silne deszcze i lokalne podtopienia

Lasy Państwowe: Jeśli widziałeś Barszcz Sosnowskiego, zgłoś przypadek odpowiednim służbom

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu podaje, że w ostatnim czasie stanowiska barszczu zostały zinwentaryzowane w trzech nadleśnictwach: Radom, Jędrzejów i Daleszyce. Trwają w nich prace związane z usuwaniem niebezpiecznego gatunku rośliny.

Jeśli więc mamy podejrzenia, że w naszej okolicy rośnie ta niebezpieczna, inwazyjna roślina powinniśmy tę informację zgłosić do odpowiednich służb, najlepiej do gminy jeśli są to tereny zurbanizowane, jeśli zaś są to grunty leśne - to do miejscowego nadleśnictwa. Warto również zrobić zdjęcia i zgłosić każdy przypadek do serwisu barszcz.edu.pl

- apelują Lasy Państwowe.

Więcej o: