Słupsk. Żołnierka WOT odradziła szczepienie przeciwko COVID-19. "To druga taka uwaga"

Żołnierka WOT, która pomagała w punkcie szczepień przy ul. Słowiańskiej w Słupsku, miała odradzić szczepienie mężczyźnie, który po długich namowach swojej partnerki miał przyjąć szczepionkę. Mężczyzna wrócił do domu bez przyjęcia dawki preparatu, gdyż kobieta odwiodła go od tego pomysłu. Zdenerwowana narzeczona mężczyzny natychmiast poinformowała o tym media. Sprawę skomentował też punkt szczepień.

Mężczyzna w ostatniej chwili zrezygnował ze szczepienia przeciwko COVID-19, gdyż jak twierdzi, to żołnierka WOT pracująca w punkcie szczepień, odwiodła go od tego pomysłu.

Zobacz wideo Rząd zapowiada kolejne programy zachęcające do szczepień

Słupsk. Żołnierka WOT, która pomagała w punkcie szczepień, odradziła mężczyźnie szczepienie

Po długich namowach narzeczonej, mężczyzna zdecydował się udać do punktu szczepień przy ul. Słowiańskiej w Słupsku, by przyjąć dawkę szczepionki. Do domu wrócił  jednak niezaszczepiony. Jak to się stało?

- Po wielu tygodniach, a nawet miesiącach namawiania narzeczonego na szczepienie, w końcu udało mi się go przekonać. Dobrze się złożyło, ponieważ akurat w niedzielę była akcja "Słupsk się szczepi" i czynny był punkt szczepień przy ulicy Słowiańskiej w Słupsku - opowiada kobieta "Głosowi Pomorza". - Jakie było moje zdziwienie, kiedy narzeczony wrócił do domu i powiedział, że się jednak nie zaszczepił, ponieważ odradziła mu żołnierka! - relacjonuje kobieta.

Galeria Słoneczna ponownie otwarta, ale nie wszystkie lokale wznowiły działalność. Lista sklepów. Obowiązują obostrzeniaNowe obostrzenia. Rząd szykuje wyższe kary za oszukiwanie sanepidu

- Narzeczony poszedł do punktu szczepień powszechnych na ulicy Słowiańskiej między godziną 11 a 12. Tam organizacyjnie pomagają żołnierze WOT. Zaczął z jedną żołnierką rozmawiać, zapytał, jakim preparatem można się zaszczepić. A ona mu na to, że jaki by nie był, to ona by się nie szczepiła! Że nie wiadomo, jakie będą konsekwencje tych szczepień, że nie zostały dobrze zbadane, że to eksperymenty medyczne! Narzeczony, słysząc, co ona mówi, zrezygnował. Niewiele mu było trzeba, bo miał już wcześniej wątpliwości. Uważam jednak, że to skandaliczna sytuacja! Jak osoba pracująca w punkcie szczepień może zniechęcać do nich?! - powiedziała zdenerwowana kobieta.

Warto podkreślić, że szczepionki zostały przebadane i dopuszczone przez agencje medyczne w Europie, w tym w Polsce oraz w wielu innych krajach na świecie. Więcej na temat szczepionek przeciwko COVID-19 można przeczytać w poniższych artykułach:

Punkt szczepień w Słupsku przeprasza za pracownika. "To niedopuszczalne, aby pracownik punktu komukolwiek odradzał"

"Głos Pomorza" skontaktował się z punktem szczepień wskazanym przez czytelniczkę. Iwona Niewrzwicka, kierowniczka Laboratorium Diagnostyka, które obsługuje Punkt Szczepień Powszechnych przy ul. Słowiańskiej, przeprosiła za zachowanie pracowniczki i obiecała, że zostanie z nią przeprowadzona rozmowa odnośnie odradzania szczepień.

- Widocznie ta pani pracuje u nas od niedawna. To druga taka uwaga. Już po pierwszej takiej zgłoszonej sytuacji, wszystkich przeszkoliliśmy, ponieważ jest to niedopuszczalne, aby pracownik punktu komukolwiek odradzał. Ta uwaga jest dla nas bardzo cenna. To bardzo poważna sprawa. Aż mi się wierzyć nie chce, że ktoś taki się trafił - powiedziała Iwona Niewrzwicka.

Prof. Krzysztof SimonProf. Simon o czwartej fali: Niech przygotują domy pogrzebowe

Ministerstwo Zdrowia przekazało w środę 18 sierpnia, że w ciągu ostatniej doby wykryto 208 zakażeń koronawirusem. W porównaniu do danych z poprzedniej środy, liczba zachorowań zwiększyła się o 10. Najwięcej nowych przypadków zakażeń odnotowano w województwie mazowieckim.

Więcej o: