Podlasie. Uchodźcy koczują na granicy polsko-białoruskiej. "Katastrofa humanitarna już tu jest"

Od kilku dni na granicy polsko-białoruskiej w Usnarzu Górnym (woj. podlaskie) koczuje kilkudziesięciu uchodźców m.in. z Afganistanu. Migrantów z Białorusi wypychają tamtejsze służby. "Ci ludzie potrzebują pomocy. Dzieci, kobiety, mężczyźni - w sumie 50 uchodźców" - relacjonuje dziennikarz TVN24.
Zobacz wideo Talibowie przejęli władzę w Afganistanie

Zdaniem ekspertów, mniejsza szczelność białoruskich granic to celowe działania Alaksandra Łukaszenki w związku z sankcjami nałożonymi przez Unię Europejską. Prezydent Białorusi zasugerował też, że UE powinna zacząć dogadywać się z Białorusią w sprawie finansowych kompensacji za zatrzymywanie napływu uchodźców, głównie z Azji i Afryki.

- Jeśli ktoś myśli, że teraz zamkniemy granice z Polską, Litwą, Łotwą i Ukrainą i zamienimy się w ośrodek dla uchodźców z Afganistanu, Iranu, Iraku, Libii, Syrii i Tunezji - to co najmniej się myli. Nigdy nikogo nie będziemy trzymać. Oni nie idą do nas, a do oświeconej, ciepłej i wygodnej Europy - powiedział polityk.

Straż graniczna. Od piątku 6 sierpnia funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 349 migrantów za nielegalne przekroczenie granicy z Białorusi do PolskiBiałoruś przepędza uchodźców przez polską granicę. Nagranie z możliwej akcji

"Katastrofa humanitarna już tu jest"

Tymczasem od kilku dni w Usnarzu Górnym koczuje grupa migrantów między innymi z Iraku i Afganistanu, która próbuje się przedostać przez granicę z Polską. "Ci ludzie potrzebują pomocy. Dzieci, kobiety, mężczyźni - w sumie 50 uchodźców. Koczują tu od prawie tygodnia. Nie mogą zawrócić na Białoruś, nie mogą wejść do Polski" - relacjonuje Piotr Czaban, reporter TVN24. "Za plecami mają białoruskich pograniczników, którzy ich wypychają. (...) Pat. Noc chłodna. Rząd śpi" - dodaje. W nieoficjalnych rozmowach funkcjonariusze straży granicznej mówią, że nie wiedzą, jak się zachowywać wobec uchodźców. Zgodnie z procedurami nie wpuszczają ich do kraju, jednak współczują tym ludziom i często za własne pieniądze kupują im jedzenie.

"Katastrofa humanitarna już tu jest" - podkreśla fotoreporter Adam Tuchliński. Jak zaznacza, straż graniczna dowozi jedzenie i wodę migrantom, ale nie są oni wpuszczani na terytorium Unii Europejskiej.

W środę Maciej Wąsik stwierdził, że granica z Białorusią jest "uszczelniona". "Straż Graniczną wspiera od tygodnia 1000 żołnierzy Wojska Polskiego. Działamy szybko i skutecznie" - podkreślił na Twitterze wiceszef MSWiA. To odpowiedź na wpis posła Konfederacji Roberta Winnickiego, który stwierdził, że "jeśli Straż Graniczna nie radzi sobie z odpieraniem fal imigrantów ze strony Białorusi, trzeba ją jak najszybciej wspomóc oddziałami Wojska Polskiego". "Zważywszy na sytuację na Bliskim Wschodzie, w Etiopii i Afganistanie, trzeba szybko uszczelniać granice" - dodał polityk.

Wojsko (zdjęcie ilustracyjne)Wiceszef MSWiA: Granica z Białorusią jest uszczelniona. Pomaga 1000 żołnierzy

Więcej o: