Gorzów. Wlkp. Wsiadł do autobusu i bez słowa uderzył obcą kobietę w twarz. Uchwyciły to kamery [WIDEO]

Do ataku na kobietę jadącą autobusem miejskim w Gorzowie Wielkopolskim doszło w lipcu 2021 roku. Siedzący obok niej mężczyzna w pewnym momencie uderzył pasażerkę w twarz. Monitoring w autobusie pozwolił ustalić tożsamość 39-letniego mężczyzny i postawić mu zarzuty.

Gorzowscy policjanci na podstawie zeznań pokrzywdzonej oraz nagrania z kamery monitoringu ustalili, gdzie przebywa mężczyzna, który zaatakował kobietę i zatrzymali 39-latka. 

Zaatakował współpasażerkę, uderzył ją w głowę

Do zdarzenia doszło pod koniec lipca 2021 roku w Gorzowie Wielkopolskim. Jadąca autobusem  Miejskiego Zakładu Komunikacji kobieta usiadła na siedzeniach znajdujących się na samym końcu pojazdu. Na wysokości ulicy Piłsudskiego do autobusu wsiadł nieznany jej mężczyzna, który zajął miejsce tuż obok kobiety i zaczął ją obserwować.

Zobacz wideo Gorzów Wielkopolski. Brutalny atak mężczyzny na nieznaną kobietę w autobusie

"Jak wynika z nagrania, mężczyzna bez żadnego słowa zaatakował kobietę uderzając ją w twarz, po czym wysiadł na najbliższym przystanku" - przekazała nadkomisarz Magdalena Ziętek z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze, którzy zabezpieczyli nagranie z monitoringu i wysłuchali pokrzywdzonej. "Wnikliwa i żmudna praca policjantów pozwoliła na wytypowanie podejrzewanego" - wyjaśniła nadkom. Magdalena Ziętek.

Burza w Polsce - zdjęcie ilustracyjneGdzie jest burza? IMGW wydało ostrzeżenia dla 11 województw

Mężczyzna przyznał się do popełnienia przestępstwa. Nie potrafił wyjaśnić powodów swego zachowania 

Policjanci z Gorzowa Wielkopolskiego namierzyli mężczyznę we wtorek 10 sierpnia w jednym z mieszkań na terenie miasta. Następnie zatrzymali 39-latka, który trafił do aresztu. "Śledczy na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawili podejrzanemu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej, przy czym czynu tego dokonał działając publicznie i bez powodu, przez co zlekceważył porządek prawny" - czytamy w komunikacie policji. Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu i powiedział , że nie potrafi wytłumaczyć, co spowodowało u niego taką reakcję. "Wobec mężczyzny prokurator zastosował dozór oraz zakaz kontaktowania i zbliżania się do pokrzywdzonej" - dodała nadkom. Magdalena Ziętek.

Policja - zdjęcie ilustracyjneDaleszyce. Nowe informacje o wypadku, w którym zginęły matka i córka

Więcej o: