Piła. Zaginięcie 14-letniej Darii. Archiwum X oferuje 10 tys. zł za informacje w sprawie sprzed 26 lat

Funkcjonariusze z poznańskiego Archiwum X apelują o pomoc w zdobyciu informacji w sprawie zaginięcia 14-letniej Darii Młynarczyk. Dziewczyna zniknęła 26 lat temu, policjanci podejrzewają, że nastolatka została zamordowana, a jej ciało ukryto.

Daria zaginęła 9 listopada 1995 roku w Pile. Mundurowi pracujący w poznańskim Archiwum X wrócili do sprawy sprzed 26 lat i próbują ustalić, co mogło spowodować nagłe zniknięcie 14-latki. 

Zobacz wideo Czy wiesz, co zrobić, gdy zaginie ktoś bliski?

14-letnia Daria z Piły zaginęła 26 lat temu. Za informacje w tej sprawie policja oferuje 10 tys. zł

Daria po raz ostatni była widziana 9 listopada 1995 roku. Tego dnia nastolatka wyszła z domu przy al. Poznańskiej w Pile i poszła do księgarni, aby kupić podręcznik do nauki języka angielskiego. "Tamtego dnia miała być widziana na przystanku autobusowym przy al. Poznańskiej, w rejonie ulicy Polnej. Do domu jednak nie wróciła" - informuje Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji. 

Blok mieszkalny (zdjęcie ilustracyjne)Kurzętnik. 2-latek wypadł z okna na trzecim piętrze. Chłopiec przeżył

Szczegółową analizą sprawy zajęli się policjanci z Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Funkcjonariusze podejrzewają, że 14-letnia Daria mogła paść ofiarą zabójstwa, a jej ciało zostało ukryte. "W związku z tym Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu wyznaczył nagrodę w wysokości 10 tysięcy złotych dla osoby, która przekaże policjantom informacje mogące pomóc rozwikłać tę sprawę" - przekazała Iwona Liszczyńska. Wszelkie informacje w sprawie zaginięcia Darii należy przekazać oficerom operacyjnym, którzy są dostępni pod numerem telefonu 505 087 927.

Protest przeciwko 'lex TVN' w PoznaniuKolejny dzień protestów przeciwko "lex TVN". "Nie róbcie nam Budapesztu!"

Policjanci z Radomia poszukują Moniki, która zaginęła w 2012 roku 

Poszukiwania innej zaginionej nastolatki prowadzą także funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, którzy od dziewięciu lat starają się odnaleźć Monikę Kobyłkę, pochodzącą z Woli Gałeckiej. Monika wyszła z domu w sobotę, 7 lipca 2012 roku, a o zniknięciu 15-latki policję poinformowano dzień później. "Ustalono, że ostatni raz była widziana przez sąsiada w dniu zaginięcia około godz. 23 w okolicy przystanku autobusowego. Odczytywała lub pisała SMS-a. Jeszcze o 23:09 napisała wiadomość do koleżanki. Po godz. 2 telefon przestał działać" - przypominają okoliczności zaginięcia Moniki funkcjonariusze z radomskiej policji.  

Więcej o: