Pionki. Chciała zapłacić marihuaną za podwiezienie, zaczepiła dwie osoby. "To byli policyjni wywiadowcy"

20-letnia mieszkanka Pionek (woj. mazowieckie) poprosiła dwóch mężczyzn o podwiezienie jej do domu. W zamian zaoferowała im marihuanę. Nie wiedziała, że rozmawia z policjantami. Teraz odpowie za posiadanie środków odurzających.

Jak przekazała Justyna Leszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, zdarzenie miało miejsce kilka dni temu w okolicy tamtejszego dworca PKP. 20-letnia kobieta zaczepiła dwóch mężczyzn i poprosiła ich o podwiezienie do Pionek, miasteczka oddalonego o 30 km od Radomia. Chcąc odwdzięczyć się za transport, zaproponowała, że podzieli się z nimi środkami odurzającymi.

- Kobieta nie podejrzewała, że mężczyźni, których zaczepiła, to policyjni "wywiadowcy" z Wydziału Patrolowo Interwencyjnego KMP w Radomiu - napisała Leszczyńska.

Młoda kobieta została zatrzymana po tym, jak okazało się, że ma przy sobie marihuanę. Policja nie poinformowała, jaka była to ilość. 20-latka odpowie teraz za posiadanie środków odurzających. Zgodnie z art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, za samo posiadanie marihuany grozi kara do trzech lat więzienia, zaś udzielanie marihuany innej osobie zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo Marihuana warta ok. 4,5 mln zł trafiła do Polski w trasporcie z kalafiorami

Legalna marihuana w Polsce? Raczej nieprędko

O depenalizację rekreacyjnej marihuany w Polsce ubiega się Stowarzyszenie Wolne Konopie. Organizacja zorganizowała zbiórkę 100 tys. podpisów poparcia pod wnioskiem o utworzenie w tym celu komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. Inicjatywa WK obejmuje m.in. możliwość hodowania w domu do czterech krzaków konopii oraz możliwość posiadania przez każdego dorosłego Polaka do 30 gramów marihuany bez konsekwencji prawnych.

Zielona Góra. Policja udaremniła przemyt 73 kg marihuanyZielona Góra. Policja zatrzymała awionetkę pełną marihuany

Wolne Konopie zaznaczyły, że ich celem jest "wyrażenie woli dorosłych tysięcy Polek i Polaków, którzy chcą mieć dostęp do marihuany, wiedzą jak jej używać i znają jej właściwości. W zgodzie z obecną wiedzą naukową, która wskazuje, że szkodliwość korzystania z roślin konopi jest niewielka, chcemy dać Polakom wolność wyboru. Prawa do używki daleko mniej toksycznej, niż alkohol!".

"Niestety opieszałość i nieprzychylność Pani Marszałek Sejmu, która formalnie zatwierdza powołanie komitetu, sprawia, że nasze prawa obywatelskie są ograniczane" - czytamy w opublikowanym w lipcu br. oświadczeniu Wolnych Konopii.

Podkreślono w nim, że Kancelaria Sejmu dwukrotnie odmówiła założenia komitetu.

Pierwszego zgłoszenia komitetu dokonaliśmy jeszcze w kwietniu - po maksymalnym możliwym czasie na odpowiedź i dwutygodniowej drodze pocztą, nadeszła pierwsza odmowa. Powód? "Nowelizacja ustawy" zamiast "ustawy o zmianie ustawy" na karcie oraz "nieprzedstawienie skutków finansowych", choć w uzasadnieniu jednoznacznie mowa o wielomilionowych oszczędnościach w wyniku przyjęcia proponowanych rozwiązań

- podało WK. Stowarzyszenie naniosło odpowiednie poprawki, jednak i to nie przyniosło oczekiwanego skutku. Za drugim razem sejmowa kancelaria dopatrzyła się problemu z podpisami.

O ile przeformułowany fragment odnośnie skutków finansowych został tym razem łaskawie zaakceptowany, to dla odmiany przyczepili się do... poprawności złożonych podpisów. Zdaniem Kancelarii 275 z 1161 przesłanych podpisów uznanych zostało za "wadliwe"! Sytuacja jest o tyle nieprawdopodobna, że osobiście sprawdzaliśmy kompletność wszystkich podpisów. Możliwe oczywiście jest, że ktoś popełnił błąd w numerze PESEL - ale nie w co czwartym przypadku!

- przekazano na stronie stowarzyszenia.

Meksyk zdekryminalizował rekreacyjną konsumpcję konopii (zdjęcie ilustracyjne)Meksyk. Sąd Najwyższy dekryminalizuje rekreacyjne używanie konopi

"Przekraczając ustawowo narzucone terminy na rozpatrzenie naszego wniosku, oraz poprzez arbitralne nieakceptowanie podpisów obywateli, organ państwowy na którego czele stoi Elżbieta Witek uniemożliwia nam skorzystania z naszego obywatelskiego prawa, które wynika wprost z Konstytucji RP" - napisało w komunikacie WK.

Organizacja zapowiedziała, że zbieranie podpisów będzie kontynuowane, a wnioski w sprawie składać będzie "do skutku". Wolne Konopie wystosowały także skargę do Sądu Najwyższego dotyczącą utrudniania przeprowadzenia ich inicjatywy.

Więcej o: