Łódź. Aktywiści zablokowali samochód z antyaborcyjnymi hasłami, policja użyła siły

Aktywiści z organizacji Manifa Łódź zablokowali w czwartek na ul. Piotrowskiej ciężarówkę z antyaborcyjnymi hasłami. W związku z protestem wstrzymane zostały tramwaje. Policja użyła siły wobec aktywistów. Zatrzymano dwie osoby.

Do protestu łódzkich aktywistów doszło w poniedziałek po południu. Nagranie z wydarzenia trafiło na Facebooka Manify Łódź. Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", na początku policja spisywała uczestników. Później wezwano posiłki.

Łódź. Blokada antyaborcyjnej ciężarówki

Według uczestników protestu funkcjonariusze użyli siły i gazu łzawiącego. - Niektóre osoby zostały przeciągnięte po jezdni, łącznie z tą, która leżała na torach tramwajowych. Jedna została również spryskana gazem. Policja była dość brutalna - mówi dziennikowi aktywistka Lena. 

Zobacz wideo Piekło kobiet. „Jeżeli chodzi o aborcję, to jesteśmy pod ścianą"

Z powodu protestu musiał zatrzymać się jeden z tramwajów. Następnie na pewien czas wstrzymano ruch tramwajowy. - To było spontaniczne zgromadzenie, które zostało nam zgłoszone. Osoby rozdawały ulotki, gdy pojawiła się grupa o odmiennych poglądach i zaczęła blokować ich pojazd, m.in. uniemożliwiając przejazd tramwaju - mówi "GW" kom. Aneta Sobieraj z KWP w Łodzi. - Policjanci próbowali początkowo werbalnie, a później przy pomocy siły fizycznej, usunąć te osoby z torów tramwajowych. Jedna osoba poinformowała, że odczuwa ból kręgosłupa, dlatego też została do niej wezwana karetka - dodaje.

Policjantka przyznaje, że użyto gazu wobec jednej osoby. Dwie zostały zatrzymane przez policję.

Wybory prezydenckie 2020.  Czy Andrzej Duda  odwoła wybory zaplanowane na 10 maja?Kancelaria Dudy odpowiedziała na list senatorów z USA ws. nowelizacji Kpa

Więcej o: