Nowy Staw. Duży pożar zabytkowej plebanii koło Malborka. Jedna osoba nie żyje

13 jednostek straży pożarnej walczyło z pożarem plebanii w Nowym Stawie koło Malborka. Ogień został już opanowany. Niestety na miejscu odkryto ciało jednej osoby. Jak dowiedział się nieoficjalnie portal naszemiasto.pl, to najprawdopodobniej jeden z księży, który nie zdołał uciec przed ogniem.

Pomorska straż pożarna we wtorek 10 sierpnia około godziny 4:50 została poinformowano o dużym pożarze, jaki wybuchł w miejscowości Nowy Staw niedaleko Malborka. Na miejsce wysłanych zostało aż 13 zastępów straży pożarnej.

Tragiczny pożar plebanii w Nowym Stawie. Strażacy odnaleźli ciało jednej osoby

Dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku przekazał w rozmowie, że ogień został już opanowany. Pożarem objęty został jednak cały budynek zabytkowej plebanii. Z informacji portalu malbork.naszemiasto.pl wynika, że starty są ogromne.

Mimo początkowych informacji o braku ofiar, w pogorzelisku strażacy natrafili na ciało jednej osoby. - Podczas akcji gaśniczej strażacy znaleźli zwęglone ciało człowieka. Tożsamość ofiary jest ustalana przez policję - mówi gdański oficer dyżurny.

Protest we Wrocławiu przeciwko brutalności policjiLubin. Matka 34-latka o działaniach prokuratora. "Szokujące"

Z nieoficjalnych ustaleń portalu naszemiasto.pl wynika, że w pożarze nie ucierpiał proboszcz parafii św. Mateusza Apostoła ks. Jerzy Pawelczyk. "Jak się dowiedzieliśmy, drugi z księży nie zdołał uciec przed ogniem" - czytamy na stronie.

Poza strażą pożarną na miejscu pojawiło się także pogotowie gazowe, pogotowie energetyczne oraz policja. Śledczy będą wyjaśniać okoliczności, w których doszło do pożaru.

Na Twitterze Remiza.pl pojawił się wpis, że na plebani mogło dojść do wybuchu gazu. Jeden ze świadków miał przekazać dziennikarzom, że przed pożarem usłyszał wybuch. Informacji tych nie potwierdzają jednak służby.

Więcej o: