Bydgoszcz. Dwaj znani lekarze stanęli na ślubnym kobiercu. "Cudownie było"

Dwaj znani lekarze z Bydgoszczy - Maciej Socha oraz Mateusz Wartęga - uroczyście usankcjonowali swój ślub, składając przed sobą przysięgę małżeńską. Para wzięła ślub humanistyczny, a później wraz z gośćmi bawiła się do białego rana.

Ceremonia ślubna Macieja Sochy i Mateusza Wartęgi odbyła się w czwartek 5 sierpnia w Bydgoszczy. Na miejscu zgromadziło się ok. 80 gości, którzy mieli okazję podziwiać piękny widok na miasto, dzięki temu, że uroczystość odbyła się na dwóch tarasach - relacjonowała bydgoska redakcja "Gazety Wyborczej"

Zobacz wideo „Pociesza mnie, że społeczeństwo jest mądrzejsze niż politycy"

Dwaj lekarze z Bydgoszczy wzięli ślub. "Ja, Maciej, biorę sobie Ciebie Mateusza, za męża"

Uroczystą ceremonię prowadziła znajoma nowożeńców Bogna Jurek-Drzewiecka, a zaśpiewała Beata Spychalska. Młodzi otrzymali również list gratulacyjny od prezydenta miasta Rafała Bruskiego, który został wręczony przez jego zastępcę Mirosława Kozłowicza. 

- Ja, Maciej, biorę sobie Ciebie Mateusza, za męża… - mieli okazję usłyszeć zebrani goście. Maciej Socha w rozmowie z "Wyborczą" tłumaczył, że bardzo zależało mu na tym, aby on i jego małżonek mogli wypowiedzieć te słowa w języku polskim. 

Policja atakuje pokojowy protest w obronie Margot. Warszawa, Krakowskie Przedmieście, 7 sierpnia 2020Raport w rok po "tęczowej nocy". "Miażdżąca krytyka" policji

Formalnie lekarze wzięli bowiem ślub 23 lipca w Edynburgu w Szkocji i to tam, formalnie, zawarli związek małżeński. Ich wyjątkowy dzień zaplanowany był na Walentynki, jednak epidemia pokrzyżowała plany, w związku z czym uroczystość była kilkukrotnie przekładana. 

- Ostatecznie odbyła się w rocznicę śmierci mojej mamy i narodzin siostrzeńca - tłumaczył Socha. Czwartkowe wesele odbyło się z kolei w dniu jego urodzin. - Cudownie było - dodał. 

Kaja Godek składa podpisy pod projektem ustawy 'Stop LGBT'Fundacja Godek składa projekt "Stop LGBT". Chce zakazać marszów równości

"W Polsce formalnie nadal jesteśmy dla siebie obcymi facetami"

Jak piszą dziennikarze "Wyborczej", ojciec męża Sochy początkowo miał kłopoty z akceptacją orientacji seksualnej swojego syna. Z czasem jednak zaaprobował jego partnera i podarował młodej parze obrączki ślubne. 

- Boli mnie, że w Polsce formalnie nadal jesteśmy dla siebie obcymi facetami. Mam jednak nadzieję, że kiedyś to się zmieni - mówił Socha w rozmowie z dziennikiem. 

Sytuacja społeczności LGBT w Polsce wciąż jest bardzo trudna. Jak pisała Wiktoria Beczek w Gazeta.pl, wiele nieheteroseksualnych osób decyduje się z tego powodu na emigrację z kraju. - Nie chcieliśmy do końca życia być dla siebie obcymi ludźmi, nie mieliśmy już nadziei, że będzie lepiej, po wyjeździe przestaliśmy się bać - mówili. 

Osoby LGBT+ emigrują z PolskiOsoby LGBT+ emigrują z Polski. "Nasz kraj był przemocowym domem"

"Jeszcze dziesięć lat temu, gdy znajomi zaczynali wyjeżdżać, myślałam 'wrócą, jak w Polsce będzie lepiej'. Ale nigdy nie jest lepiej. Mija rok, pięć, dziesięć i nie robi się ani trochę lepiej. O emigracji z powodu systemowej homofobii opowiedziało mi w ostatnim tygodniu kilka osób - wszystkie tęsknią, ale o powrocie nikt nie myśli" - czytamy. 

Więcej o: