"GW": Matka Daniela Obajtka kupiła za gotówkę udziały w firmie znajomych. Za 800 tys. złotych

"Gazeta Wyborcza" opublikowała informacje, według których matka Daniela Obajtka, gdy ten był wójtem Pcimia, miała kupić udziały w firmie jego znajomych za kilkaset tysięcy złotych. Tymczasem przed tym zakupem zarabiała 1,5 tys. zł miesięcznie. Po publikacji "GW" głos zabrał prezes PKN Orlen. Obajtek nie odnosi się do szczegółów opisanej sprawy, ale zapewnił, że kontrola skarbowa nie dopatrzyła się nieprawidłowości.
Zobacz wideo RPO o przejęciu Polska Press: Postanowienie sądu trzeba wziąć pod uwagę i "zamrozić" sytuację

Kolejne doniesienia nt. majątku rodziny Obajtków. Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", z dokumentów firmy ERG Bieruń Folie wynika, że w 2012 roku Halina Obajtek - matka ówczesnego wójta Pcimia - kupiła w firmie udziały za 260 tys. złotych. Tyle samo akcji kupił wtedy Daniel Obajtek. 

W następnych latach kupowali oni kolejne udziały w firmie. W sumie matka Obajtka dokonała zakupu udziałów wartych 800 tys. złotych. Pieniądze pochodziły - jak oświadczyła - z jej osobistego majątku. Tymczasem, jak pisze "Wyborcza", przed opisanym zakupem pracowała ona fizycznie i zarabiała 1,5 tys. złotych miesięcznie. Z kolei z oświadczeń majątkowych, które Obajtek składał jako wójt, wynika, że jego oszczędności wynosiły maksymalnie 300 tys. zł (w 2012 roku), a zarobki - 180-190 tys. brutto rocznie.

Obajtek zapowiada "kroki prawne"

W piątek około południa prezes PKN Orlen opublikował oświadczenie dot. artykułu. Nie odniósł się szczegółowo do informacji opisywanych przez "Gazetę Wyborczą" ani nie wyjaśnił, skąd jego matka miała setki tysięcy złotych na zakup udziałów w firmie. Stwierdził, że nieprawdziwa ma być rzekomo stawiana teza, iż "jego rodzice nie mają prawa posiadać żadnego majątku", gdyż - jak wymienił - oboje pracowali ponad 40 lat, a ponadto ojciec przez 20 lat prowadził działalność gospodarczą. 

Informuję, że takich wątpliwości nie miał Urząd Kontroli Skarbowej, który prowadził wnikliwą kontrolę moich finansów i całej mojej rodziny w 2013 roku. Oświadczam, że moja mama nie ma nic wspólnego z polityką, nie prowadzi też żadnej działalności publicznej

- napisał.

Obajtek stwierdził, że autor artykułu nie zwrócił się do jego rodziców z żadnymi pytaniami. Jednak "Wyborcza" pisze, że takie pytania wysłano zarówno do firmy ERG Bieruń Folie, której udziałowcem jest Halina Obajtek, jak i do pełnomocnika Daniela Obajtka. Ten ostatni odpowiedział, że jego mocodawca "nie będzie komentował prywatnej sfery swojego życia". 

Na końcu oświadczenia Obajtek zapowiedział "zdecydowane kroki prawne", nie sprecyzował jednak, co dokładnie może to oznaczać. 

Wcześniej prezes Orlenu próbował zablokować inne publikacje na jego temat, jednak w kwietniu sąd odrzucił wniosek Obajtka o nałożenie na "Gazetę Wyborczą" rocznego zakazu publikowania artykułów na temat zniżki, jaką prezes Orlenu otrzymał na zakup apartamentu na jednym z warszawskich osiedli. Według sądu zakaz nie mógł zostać uwzględniony, "gdyż ograniczałoby to wolność prasy i krytyki, która ze względu na charakter pełnionej przez Daniela Obajtka funkcji jest pożądana ze społecznego punktu widzenia".

Daniel Obajtek przegrał w sądzie z 'Gazetą Wyborczą'. Nie będzie zakazu publikacjiObajtek przegrywa w sądzie z "Wyborczą". Nie będzie zakazu publikacji

Więcej o: