Wakacje 2021. Urlop nad Bałtykiem z "paragonem grozy"? Turysta podsumowuje: 8 tys. za 10 dni

Te osoby, które urlop mają jeszcze przed sobą, na pewno zastanawiają się, czy wakacje w Polsce to dobry kierunek. Pojawiają się głosy, że za odpoczynek w naszym kraju trzeba zapłacić krocie - szczególnie jeśli wakacyjnym kierunkiem jest Morze Bałtyckie. O swoim pobycie nad morzem opowiedział Onetowi turysta, który dokładnie policzył, jaki jest koszt wakacji w naszym kraju.

Z powodu pandemii koronawirusa wielu Polaków rezygnuje z urlopu za granicą. Spowodowane jest to obawami dotyczącymi zaostrzenia restrykcji w danych krajach czy koniecznością wykonania drogich testów. Z danych przedstawionego przez jednego z turystów wynika jednak, że wakacje w Polsce nie muszą być tańsze od zagranicznych wycieczek.

Zobacz wideo Sprytna wyprawa na plażę, czyli zrób sobie torbę, grilla i wkłady do lodówki, a potem ukryj cenne rzeczy!

Turysta Robert spędził urlop 2+2 w Kołobrzegu. W 2020 roku "było wspaniale", a teraz?

Turysta Robert w rozmowie z Onetem przyznał, że gdyby nie koronawirus, najpewniej zdecydowałby się na urlop poza granicami kraju. - Nie będę ukrywał, że gdyby nie pandemia, zapewne rozglądalibyśmy się za zagranicznym wyjazdem, ale niepewność związana z obecną sytuacją sprawiła, że już rok temu zaryzykowaliśmy polskie morze i... było wspaniale - mówił Onetowi.

Pożary w Europie i na świecie (zdjęcie ilustracyjneWakacje w Turcji, Grecji, Chorwacji? Ta mapa NASA pokazuje, gdzie są pożary

Zwrócił uwagę, że w tym roku wybrał Kołobrzeg, by uniknąć wykwitu sinic - te natomiast skutecznie odstraszyły go od Sopotu, gdzie w tamtym roku spędził wakacje. Zwrócił również uwagę, że miasto to ma idealne połączenie kolejowe, a na dodatek jest łatwy dostęp do morza. - Jedna z córek ma cztery lata, a jazda Pendolino z przedziałem dla rodzin to bajka - wyjaśniał portalowi pan Robert.

Turysta wspomina urlop nad morzem: "Ceny były wyższe niż rok temu"

- Wynajęliśmy apartament za 460 zł za noc. Niby sporo i faktycznie ceny były wyższe niż rok temu, jednak to jest rzecz, na której nie chcieliśmy oszczędzać. Dlatego wybraliśmy apartament w nowym budynku, bez ruchliwej ulicy w pobliżu, w pełni wyposażony - kuchnia, pralka, telewizor, taras z pięknym widokiem i 100 m od morza, a jednocześnie zaledwie 15 min spacerkiem od głównych kołobrzeskich atrakcji - mówił turysta. Zaznaczył jednak, że osoby, które skorzystają z bonu turystycznego, mogą sporo zaoszczędzić na noclegach.

Podobnie jak w przypadku pożywienia. Zwrócił uwagę, że nie każdy musi korzystać z restauracji, gdyż jest to dodatkowy koszt. - Śniadania i kolacje jedliśmy w domu, więc można powiedzieć, że nie było tu żadnego dodatkowego kosztu, a obiady... wszystko zależy. Raz wszyscy najedli się ze smakiem za 130 zł, innym razem po wydaniu 180 zł połowa rzeczy zostawała na talerzu. Finalnie znaleźliśmy wspaniałą smażalnię, która mieściła się niemal przy głównym deptaku, z widokiem na park, w której było i smacznie, i tanio - ryba dla wszystkich, przeważnie dorsz, frytki, sałatki, rodzice lekkie procenty, dzieci soczek i rachunki w okolicach 120 zł - mówił pan Robert portalowi.

Jego zdaniem atrakcje również nie należą do najtańszych, ale niektóre z nich są zdecydowanie warte uwagi. - Uśredniając, na zabawę szło pewnie pod 70-80 zł dziennie - relacjonował wakacje pan Robert.

Maroko (zdjęcie ilustracyjne)Maroko. Godzina policyjna i ograniczenia dla turystów

Na koniec stwierdził, że choć wakacje były kosztowne, to z planowanych sześciu dni urlopu, cała rodzina przedłużyła wakacje na 10 dni. Jak szacuje, za pobyt zapłacił około 8 tys. złotych. Nie uważa jednak, by była to zbyt wysoka kwota za wakacje czteroosobowej rodziny.

Więcej o: