Rolnicy z Agrounii rozpoczęli blokadę DK 12. Są przygotowani na przynajmniej 48-godzinny strajk

Rolnicy z Agrounii o godz. 8.30 rozpoczęli blokadę drogi nr 12 w Rękoraju. Chcą oni spotkać się z premierem i porozmawiać z nim na temat problemów hodowców trzody chlewnej. - Nie zejdziemy z drogi, dopóki nie spotkamy się z panem premierem - mówił lider Agrounii Michał Kołodziejczak.

Rolnicy po raz kolejny wyszli na drogi. W środę 4 sierpnia o godz. 8.30 rozpoczęli blokadę drogi nr 12 w Rękoraju w powiecie piotrkowskim (województwo łódzkie). Są oni przygotowani na to, by strajkować przez dwa dni. 

Zobacz wideo Czy kolejna pandemia zostanie podana na talerzu? Odpowiada prezeska CIWF Polska

Rolnicy z Agrounii chcą spotkać się z premierem

"Rolnicy kolejny raz zmuszeni są wyjść na drogę. Od dłuższego czasu unika pan nie tylko spotkania z przedstawicielami rolników, ale swoją bezradnością niszczy pan rolnictwo. W imię czego na to wszystko pan się godzi? Czy podwyżki dla parlamentarzystów, która pan usprawiedliwia, należą się dla was, za to, co robicie dla rolnictwa? Żądamy pilnego spotkania" - pisał lider Agrounii Michał Kołodziejczak w oficjalnym liście do premiera Mateusza Morawieckiego

- PiS ciągle niszczy rolnictwo. Rolnicy z bezradności wychodzą kolejny raz na drogi. Ostatnim razem jeździli traktorami. Tym razem staną i zablokują ważne rondo - mówił w środę Kołodziejczak. Rolnicy chcą spotkać się z premierem. Jeśli ten nie odpowie na ich apel przez 24 godziny, w ciągu drugiej doby przeniosą się w miejsce, w którym krzyżują się drogi krajowe nr 12 i nr 91 oraz droga ekspresowa S8. 

Zdjęcie ilustracyjneAgrounia zablokowała drogę na Hel. Utrudnienia w ruchu do godziny 16

- Nie zejdziemy z drogi, dopóki nie spotkamy się z panem premierem. [...] Cena świń spada, rolnicy dokładają do produkcji. Mają na to wpływ złe rozwiązania w walce z ASF. Premier turysta jeździ po kraju. Nie odpowiada na pisma Agrounii. Udaje, że nie widzi problemu. Jesteśmy gotowi do spotkania z premierem. Kolejny raz wzywamy go do rozmów - zaznaczał lider Agrounii. 

Na miejsce protestu dotarło już kilkadziesiąt ciągników oraz maszyn rolniczych, a także demonstrujący z transparentami, na których widnieją hasła: "Wojna o wieś" czy "Politycy niszczą polską wieś". 

"Rękoraj. Blokada drogi. Panie premierze czy zauważy pan w końcu rolników?" - pytają rolnicy z Agrounii w mediach społecznościowych. 

Wójt gminy Moszenica chciał uniemożliwić protest

We wtorek 3 sierpnia lider Agrounii Michał Kołodziejczak informował w mediach społecznościowych o tym, że wójt gminy Moszenica usiłował uniemożliwić przeprowadzenie strajku. W piątek tuż po godz. 16 Kołodziejczak otrzymał odmowę zorganizowania zgromadzenia. 

Donald TuskJest decyzja KO w sprawie podwyżek dla polityków. Tusk: Jednomyślna

Rolnicy mieli 24 godziny na napisanie odwołania, co też zrobili. W sobotę zostało ono wysłane do sądu, a we wtorek odbyła się rozprawa, podczas której sąd zezwolił na zgromadzenie. 

- Sąd stanął po stronie obywateli i powiedział - możecie jutro manifestować, strajkować i być na drodze i mówić, że dzisiaj ludzie sprzedają świnie poniżej kosztów. Chcemy, by każdy w tym kraju o tym się dowiedział, dlatego robimy to na drodze, przy autostradzie - mówił lider Agrounii

Więcej o: