Katowice. Zarzuty dla kierowcy, który śmiertelnie potrącił 19-latkę. "Bał się, że zostanie zaatakowany"

31-letni kierowca autobusu, który w sobotę 31 lipca potrącił 19-latkę, usłyszał zarzuty. Mężczyzna odpowie za zabójstwo oraz usiłowanie zabójstwa dwóch osób. Grozi mu kara 25 lat lub dożywotniego pozbawienia wolności.

W niedzielę 1 sierpnia 31-letni kierowca autobusu, który przejechał 19-letnią kobietę, usłyszał zarzut zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa dwóch innych osób - informowała prok. Monika Łata z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury po godzinie 10:30. Tam przez kilka godzin był przesłuchiwany. 

Zobacz wideo Dwa potrącenia na przejściu na tym samym skrzyżowaniu w dwa dni. Rowerzysta doznał urazu głowy

Katowice. Kierowcy grozi 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie

Podczas przesłuchania mężczyzna częściowo przyznał się do postawionych mu zarzutów. - Stwierdził, że obawiał się o swoje życie i zdrowie. Bał się, że zostanie zaatakowany przez grupę ludzi, dlatego ruszył autobusem - tłumaczyła prok. Monika Łata. - Wydawało mu się, że ktoś kopie w drzwi, próbuje dostać się do autobusu, dlatego w obawie o własne zdrowie i życie odjechał z miejsca zdarzenia - dodała. 

- Podejrzany stwierdził, że nie miał świadomości, że kogoś przejechał. Myślał, że ludzie, którzy krzyczą, chcieli biec za nim. Chciał dojechać do zajezdni, bo tam czuł się bezpiecznie, bo tam była ochrona - mówiła Monika Łata. - Prokurator w niniejszej sprawie złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie zatrzymanego z uwagi na wysoką karę, jaka grozi mężczyźnie, jak i obawie matactwa - dodała. 

Mężczyźnie, w związku z postawionymi zarzutami, grozi 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie. Prokuratura potwierdziła również, że kierowca już wcześniej miał na koncie wykroczenia drogowe - było to osiem kolizji, część z nich z udziałem autobusu. 

31-latek został przebadany na obecność alkoholu we krwi - był trzeźwy. Pobrano mu również krew do badań toksykologicznych, ale ich wynik nie jest jeszcze znany. Z nieoficjalnych doniesień Polsat News wynika, że mężczyzna miał brać silne przeciwbólowe leki opioidowe oraz antydepresanty. Leki te mogą powodować senność i zawroty głowy. Nie powinno się prowadzić pojazdów podczas leczenia. Podejrzany podczas przesłuchania zaprzeczył, by miał się leczyć psychiatrycznie. Prokuratura oczekuje jeszcze na opinię biegłego, wyniki sekcji zwłok i opinię toksykologiczną. 

Potrącenie 19-latki w KatowicachKatowice: potrącenie 19-latki przez autobus. Po sieci krąży nagranie

Katowice. 19-latka zginęła na miejscu 

Do tragicznego wypadku w Katowicach doszło w sobotę rano w pobliżu ul. Mickiewicza i Stawowej. Kierowca autobusu miejskiego potrącił śmiertelnie 19-letnią kobietę, po czym odjechał z miejsca zdarzenia na zajezdnię. Tłumaczył, że nie zauważył, co się wydarzyło. 

- Obecnie trwają czynności procesowe, przesłuchiwani są świadkowie, zabezpieczane są monitoringi i filmy. Zatrzymany został przebadany na zawartość alkoholu, jest trzeźwy. Pobrano mu krew do badań laboratoryjnych, będziemy sprawdzać, czy nie był pod wpływem np. narkotyków - mówiła w rozmowie z Gazeta.pl podkomisarz Agnieszka Żyłka z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

W sieci pojawiły się nagrania z miejsca z miejsca zdarzenia, na których widać grupę osób uczestniczących w bójce na ulicy. Przed nimi zatrzymuje się autobus miejski, słychać klakson. Kilka osób schodzi na bok, część pozostaje jednak na ulicy. Autobus rusza, po czym pod jego koła trafia 19-latka. W momencie zdarzenia kobieta była odwrócona plecami do pojazdu. 

Katowice. 19-latka wpadła pod koła autobusu. Nie żyjeKatowice. Kierowca, który potrącił 19-latkę, zatrzymany. Stanie przed prokuraturą

Więcej o: