Gdynia. Pracownicy szczepibusa słownie zaatakowani przez antyszczepionkowców. Interweniowała policja

W sobotnie przedpołudnie grupa 16 antyszczepionkowców zaatakowała słownie osoby pracujące w szczepibusie na gdyńskim bulwarze. Nikt nie został ranny. Policja ustala okoliczności zdarzenia.

"Kolejny dzień korzystamy ze szczepibusa w Gdyni. Niestety zostaliśmy słownie zaatakowani przez antyszczepionkowców na gdyńskim bulwarze. Na miejscu pojawiła się policja" - napisali w sobotę rano w mediach społecznościowych pracownicy Szpitali Pomorskich.

Informację potwierdziła Gazeta.pl asp. Jolanta Grunert - Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdyni. - Przed południem na bulwarze zebrała się grupa 16 osób. Policjanci wylegitymowali zgromadzonych. Trwa sprawdzanie, czy zgromadzenie było zgłoszone i legalne - powiedziała.

Antyszczepionkowcy stosowali wobec pracowników służby zdrowia przemoc słowną. Nie ma informacji, by ktoś został poszkodowany.

Szczepibus na ulicach Gdyni

Mobilny punkt szczepień to szansa na przyjęcie szczepionki przez mieszkańców, dla których dojazd na szczepienie jest problemem. Każdy, kto chce przyjąć preparat może wybrać dogodny dla siebie termin i lokalizację. Nie ma potrzeby dokonywania rejestracji. 

Zdjęcie ilustracyjneSzef WIM o czwartej fali: Duża liczba zakażonych w drugiej połowie sierpnia

Mieszkańcy mogą skorzystać ze szczepionki firm Johnson&Johnson oraz Pfizer/BioNTech. Do szóstego sierpnia autobus będzie stacjonować w różnych punktach miasta. Harmonogram postoju w poszczególnych dzielnicach można znaleźć na portalu gdynia.pl. Tylko do 22 lipca z mobilnych punktów szczepień w Gdyni skorzystało aż 50 tys. mieszkańców. 

Grodzisk Mazowiecki. Antyszczepionkowcy chcieli wedrzeć się do punktu szczepień

W ubiegły weekend doszło do incydentu przed punktem szczepień w Grodzisku Mazowieckim. Do środka chcieli się dostać antyszczepionkowi działacze z nieformalnej grupy Polskie Żółte Kamizelki. Na miejscu interweniowała policja, do dwóch osób z obsługi punktu wezwano pogotowie.

Szpital w IzraeluIzrael: 80 proc. zaszczepionych nie przekazało dalej wirusa

Nagranie z zajścia opublikował w mediach społecznościowych działacz Obywateli RP Piotr Fijałkowski. Jak napisał, antyszczepionkowcy "atakowali punkt szczepień" w Grodzisku Mazowieckim, a obsługa "została pobita".

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych minister zdrowia Adam Niedzielski. "Wolność na sztandarach, usta pełne wulgaryzmów i pięści przeciw drugiemu człowiekowi. Tak dziś wygląda ruch antyszczepionkowy? Tu nie ma z kim dyskutować. To trzeba piętnować. Dziękuję policji za interwencję" - napisał.

Więcej o: