Błędy w tłumaczeniu czy cenzura? Tłumaczka marszałka omijała słowa unijnej urzędniczki o osobach LGBT+

Województwo lubelskie może zaprzepaścić swoje szanse na ogromne fundusze unijne ze względu na dyskryminację osób LGBT+. Sejmik województwa jeszcze w 2019 roku przyjął homofobiczne stanowisko o "ideologii LGBT". Ostrzeżeń unijnej urzędniczki na konferencji Urzędu Marszałkowskiego zebrani mogli jednak nie słyszeć, bo było ono pomijane przez tłumaczkę.

W połowie tygodnia marszałek województwa lubelskiego zorganizował konferencję, na której mówiono o programie Fundusze Europejskiego dla Lubelskiego 2021-2027. Wśród osób, które brały udział w wydarzeniu była Cinzia Masina, zastępca kierownika działu ds. Polski, Czech i Słowacji w Dyrekcji Generalnej ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Włączenia Społecznego Komisji Europejskiej.

Urzędniczka mówiła o łamaniu praw człowieka, stawiając nacisk na nierówność płci i dyskryminację osób LGBT+. Ta druga część mogła umknąć uczestnikom konferencji i wszystkim tym, którzy oglądali jej transmisję. Znacznie głośniejsza od Masiny tłumaczka kilkakrotnie pominęła tę część wypowiedzi.

Zobacz wideo Śmiszek: Prowadzicie systemową politykę dyskryminacji i pogardy wobec osób LGBT

Informator z Brukseli, a więc prawdopodobnie osoba, która słyszała wypowiedź Masiny w oryginale, w rozmowie z NaTemat stwierdził, że tłumaczenie symultaniczne było "nie tyle słabej jakości, co zwyczajnie, ordynarnie manipulowało wypowiedzi urzędników KE, zmiękczając je na korzyść strony polskiej".

Na nagraniu słychać jedynie strzępki wypowiedzi urzędniczki, ale da się stwierdzić m.in., że kiedy Masina mówiła o opublikowanej w listopadzie 2020 r. strategii równości osób LGBT+ (chodzi o dokument "LGBTIQ Equality Strategy 2020-2025"), tłumaczka powiedziała o "strategii równości", która ma "zapewnić bezpieczeństwo wszystkim członkom społeczeństwa oraz równość na całym świecie". Dopiero za czwartą lub piątą wzmianką Masiny o osobach LGBT+, tłumaczka powiedziała o "równości płci i braku dyskryminacji osób ze środowiska LGBT+", a następnie, że "władze zarządzające samorządy powinny również działać w zakresie zwalczania dyskryminacji w oparciu czy w nawiązaniu do orientacji seksualnej".

Wypowiedź Masiny można odsłuchać na transmisji na Facebooku, rozpoczyna się około 1:05:00

Przemysław Czarnek obiecywał medale za uchwałę anty-LGBT+

Sejmik Województwa Lubelskiego w kwietniu 2019 roku przyjął "Stanowisko w sprawie wprowadzania ideologii LGBT do wspólnot samorządowych". Takie stanowisko poparło w czwartek 24 radnych sejmiku woj. lubelskiego. "Za" głosowali radni PiS oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego, które należy do Koalicji Europejskiej. Przeciwko byli członkowie Koalicji Obywatelskiej. Jeszcze przed głosowaniem ówczesny wojewoda lubelski Przemysław Czarnek obiecywał dyplomy i medale za poparcie uchwały.

W uchwale sejmik "wyraża sprzeciw wobec pojawiających się w sferze publicznej działań zorientowanych na promowanie ideologii ruchów LGBT, której cele naruszają podstawowe prawa i wolności". Napisano w niej także, że samorządy mają "bronić" szkół przeciwko "rozprzestrzeniającą się ideologią sprzeczną z chrześcijańskimi wartościami". Współautorem stanowiska była posłanka Elżbieta Kruk, inicjatorka akcji "Lubelszczyzna wolna od LGBT". Kruk wiosną 2019 roku wyraziła nadzieję, że "Polska będzie regionem wolnym od LGBT". 

Lubelszczyzna może stracić ogromne fundusze

W nowej perspektywie finansowej województwo lubelskie w latach 2021-2027 ma otrzymać blisko 2,3 mld euro. Ze stanowiska Cinzii Masiny wynika jednak, że dyskryminacja osób LGBT+ będzie brana pod uwagę przy przyznawaniu unijnych funduszy. Lubelska "Gazeta Wyborcza" informuje, że Platforma Obywatelska - w obliczu możliwości utraty funduszy - domaga się natychmiastowego cofnięcia stanowiska przyjętego przed dwoma laty. Poseł PO Michał Krawczyk uważa, że Lubelszczyzna może przez nie stracić około 8 mld zł, "GW" podaje, że w rzeczywistości kwota może być dużo wyższa.   

Więcej o: