Jarosław Szymczyk o policji na Strajku Kobiet: Nie walczyliśmy z protestującymi, a z pandemią

- Chcę podkreślić, że my nie walczyliśmy z protestującymi, a walczyliśmy z pandemią - stwierdził gen. insp. Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji, odpowiadając na zarzuty związane z kontrowersyjnymi działaniami policji w trakcie Strajku Kobiet. Dodał, że nie ma jego zgody na "publiczny lincz na funkcjonariuszach policji".

Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji, był pytany w "Gościu Wydarzeń" na antenie Polsatu o powody spadku zaufania do policji. - Nie uważam, że akurat nasze działania związane ze Strajkiem Kobiet są tego główną przyczyną - powiedział gen. insp. Szymczyk. Podkreślił, że zaufanie do działań mundurowych spadło w ostatnim roku we wszystkich krajach, w których wprowadzono obostrzenia sanitarne związane z pandemią koronawirusa.  

Zobacz wideo Daniel Fried m.in. o sytuacji z TVN w rozmowie Gazeta.pl

Jarosław Szymczyk: Wokół policji stworzono fałszywą narrację 

Szymczyk zaznaczył, że ma świadomość błędów, które pojawiły się w działaniach policji w ostatnich miesiącach. - Publicznie zadeklarowałem, że wyjaśnię każdą budząca wątpliwość sytuację, która miała miejsce podczas strajków - stwierdził, po czym dodał, że większość zarzutów, które kierowano pod adresem policjantów, nie została potwierdzona. 

Incydent w pobliżu plaży w RadymnieRadymno. Policja zatrzymała kierowcę, który próbował rozjeżdżać pieszych

Stworzono fałszywą narrację wokół policji, która rzekomo biła protestujące kobiety. Stwierdziliśmy tylko jeden przypadek, kiedy to policjant ubrany po cywilnemu użył pałki teleskopowej przeciwko mężczyźnie, który próbował ją wyrwać

- powiedział. 

Jarosław Szymczyk dodał, że nie godzi się na "publiczny lincz na funkcjonariuszach policji". Dodał, że mundurowi zawsze działają w zgodzie z obowiązującym prawem. - Chcę podkreślić, że my nie walczyliśmy z protestującymi, a walczyliśmy z pandemią - zaznaczył. 

Policja zanotowała spadek zaufania o ponad 20 punktów proc.

Na przełomie 2020 i 2021 r. policja znalazła się w ogniu krytyki w związku z szeregiem kontrowersyjnych działań podczas Strajku Kobiet - protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. ws. zakazu aborcji.

Protestujący zarzucali policji wielokrotne użycie gazu łzawiącego i pałek teleskopowych. Działanie policjantów krytykował również Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując na praktykę wywożenia protestujących do komend policji w znacznej odległości od miejsca protestu. Takie działanie RPO określił jako "nieuzasadnioną represję", której celem jest "zniechęcenie zatrzymanych do udziału w kolejnych protestach".

Badanie opinii publicznej przeprowadzone przez IBRiS miesiąc po rozpoczęciu Strajku Kobiet pokazało, że zaufanie do policji deklaruje 44,1 proc. respondentów. 33,1 proc. badanych nie ufa policji, z czego 16 proc. badanych zaznaczyło odpowiedź "zdecydowanie nie ufam", a 17,1 proc. "raczej nie ufam". W porównaniu do 2017 roku, poziom zaufania do mundurowych spadł o 21,3 pkt proc.  

Okno - zdjęcie ilustracyjneKrapkowice. 21-latka wypadła z czwartego piętra podczas mycia okien

Więcej o: