Czy 25 lipca to niedziela handlowa? Gdzie zrobimy tego dnia zakupy?

W tym roku zostały nam jeszcze trzy niedziele handlowe. Czy niedziela 25 lipca będzie jedną z nich? Gdzie zrobimy tego dnia zakupy?

25 lipca przypada kolejna niedziela niehandlowa, a to oznacza, że zakupy tego dnia mogą być utrudnione. Przypominamy, które placówki będą otwarte.

Zobacz wideo Koronawirus a handel. Jakie firmy wycofują się z Polski? Jakich sklepów stacjonarnych będzie mniej?

Niedziele handlowe. Gdzie zrobimy zakupy 25 lipca?

W niedzielę niehandlową wciąż możemy swobodnie wybrać się do cukierni, lodziarni, sklepów z pamiątkami, prasą czy wyrobami tytoniowymi. Otwarte są również stacje paliw, kwiaciarnie, oraz sklepy na dworcach i lotniskach, a także te placówki, w których za ladą stanie sam właściciel.

Puste półki w Wielkiej Brytanii"Pingdemia" na Wyspach dotknęła 600 tys. osób. Sklepy przestają działać

To jeszcze nie koniec listy. Otwarte dla klientów jest wiele sieciowych sklepów spożywczych, które mają dodatkowo status placówek pocztowych - a z tej zasady korzysta coraz więcej sklepów, ostatnio dołączyła do nich Biedronka. Jako punkty pocztowe działają też między innymi Żabki, Lewiatany, Delikatesy Centrum czy Carrefour Express.

Niedziele handlowe, które zostały nam w 2021 roku to:

  • 29 sierpnia
  • 12 grudnia 
  • 19 grudnia 

Rząd "uszczelni" przepisy dotyczące handlu w niedziele

- Będziemy podejmować takie działania legislacyjne, aby zlikwidować sposoby omijania zakazu handlu w niedziele - zapowiedział w poniedziałek 12 lipca rzecznik rządu Piotr Müller. W ten sposób skomentował plany Biedronki o otwarciu sklepów w niedzielę. Sieć ta - jak wiele innych wcześniej - skorzystała z tego, że otwarte mogą być również punkty pocztowe. Aby uniknąć takich sytuacji, rząd zdecydował się wprowadzić nowe prawo - projekt ustawy trafił już do Sejmu

.W tych regionach obostrzenia "w pierwszej kolejności". Komu i co grozi?

Nowe prawo zakłada, że w niedziele niehandlowe otwarte będą te sklepy, w których działalność pocztowa wyniesie ponad 50 proc. przychodów - placówki będą zobowiązane do prowadzenia ewidencji, którą następnie będzie badać Inspekcja Pracy. Rzecznik rządu, Piotr Müller, wyjaśnił, że rząd musi reagować na działania wykorzystujące luki w prawie, które mogą powstać lub które powstały już w przeszłości, a przy użyciu których, przedsiębiorcy omijają przepisy.

Więcej o: