Turyści kąpią się w Jeziorze Turkusowym mimo ostrzeżeń. "Biały piasek to popiół z elektrowni"

Wielkopolskie jeziora - Turkusowe i Osadnik Gajówka - kuszą turystów pięknym odcieniem. W rzeczywistości są jednak bardzo niebezpieczne, o czym co roku przekonuje się kilku śmiałków.
Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku

Leżące w Koninie (woj. wielkopolskie) Jezioro Turkusowe swoją nazwę zawdzięcza zielonkawo-niebieskiej barwie. W rzeczywistości jest to jednak zbiornik sztuczny, pozostałość po odkrywkowej kopalni kredy, a charakterystyczny odcień wody wynika z odkładania się na dnie zbiornika związków węglanu wapnia. Kąpiel w nim jest zabroniona, zbiornik znajduje się zresztą na prywatnym terenie i może bardzo źle się skończyć. Wielu turystów decyduje się jednak co roku odwiedzić atrakcję. 

Policyjna motorówka na Jeziorze Dargin koło Węgorzewa.18-letni Szkot utonął w jeziorze Dargin. Ciało na głębokości 19 metrów

Jezioro Turkusowe kusi turystów mimo niebezpieczeństwa

Biały piasek to tak naprawdę popiół z elektrowni, natomiast sama woda jest silnie zasadowa - jej pH wynosi około 12. Kąpiel w jeziorze może skończyć się oparzeniami skóry czy zaczerwieniami.

Jak powiedział portalowi LM.pl rzecznik Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin Maciej Łęczycki, już nawet samo spacerowanie wokół brzegu jest pomysłem ryzykownym. - To jest jak bagno, podłoże jest grząskie. Człowiek się w nim zapada i jest ogromne ryzyko utonięcia - wyjaśnił.

Osadnik Gajówka (Lazurowe Jezioro) leży w województwie wielkopolskimChcieli zwiedzić "polskie Malediwy". Ugrzęźli po pas w szlamie [WIDEO]

"Polskie Karaiby": Jezioro Turkusowe i Osadnik Gajówka

Podobnie ma się zresztą sytuacja z Osadnikiem Gajówka w gminie Przykona (także woj. wielkopolskie). Tylko w ubiegłym roku doszło tam do trzech tego typu interwencji. - Trzykrotnie musieliśmy linami wyciągać z białego mułu turystów, którzy chcieli podejść jak najbliżej wody - powiedział w rozmowie z "Wyborczą" kpt. Jacek Erkiert, z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Turku. Na miejscu zakopanych jest wiele butów i quadów, a nawet traktor. 

 

- Apelujemy - to teren bardzo niebezpieczny, bardzo łatwo tam o nieszczęśliwy wypadek. Zarówno na Osadniku Gajówka, jak i na zbiorniku w Koninie - powiedział dziennikowi Maciej Łęczycki, rzecznik ZE PAK. 

Więcej o: