Sopot. W Bałtyku utworzono "żywy łańcuch", by odszukać zaginioną 4-latkę. "Cała plaża wstrzymała oddech"

Informację o czterolatce zaginionej na plaży, Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Sopocie otrzymało we wtorek przed godz. 16. Nie wykluczano, że dziewczynka samodzielnie weszła do morza, więc ratownicy natychmiast zaczęli akcję ratunkową, a plażowicze utworzyli łańcuch życia. Dziewczynka odnalazła się 200 metrów dalej, przy stanowisku ratownika.

"Żywy łańcuch" jest niezwykle pomocny w odnalezieniu w wodzie tonącej osoby. Polega na przeszukiwaniu płytkiej wody przez osoby, które trzymają się z ręce i powoli poruszają się w głąb morza.

Zobacz wideo "Młodość nie zwalnia z myślenia". Spot edukacyjny pomorskiej policji

Sopot. Utworzyli łańcuch życia, by odnaleźć czterolatkę

Ratownicy wodni, którzy zostali poinformowani o zaginięciu czteroletniego dziecka, natychmiast ruszyli do akcji, instruując plażowiczów, by ci utworzyli żywy łańcuch.

Utonięcia nad morzem.Trudne warunki, czerwona flaga, zakaz kąpieli. Weszli do morza, nie żyją

"Na miejsce zdarzenia udały się trzy jednostki ratownicze: łódź  R8, quad Q4 i samochód S1. Ratownicy wraz z ochotnikami z plaży przeszukiwali pas płytkiej wody między stanowiskami ratowniczymi" - podaje Sopocki WOPR na Facebooku.

Po 10 minutach akcji ratowniczej rozbrzmiał komunikat z głośników stanowiska ratowniczego, że poszukiwana dziewczynka odnalazła się 200 metrów dalej. Czterolatka została odnaleziona cała i zdrowa, a na plaży usłyszeć można było oklaski i wszyscy, którzy przed 10 minutami wstrzymali oddech, nareszcie odetchnęli z ulgą.

Sopocki WOPR alarmuje: Bądźcie odpowiedzialni za swoje dziecko

Sopocki WOPR zwraca uwagę, że chwila nieuwagi opiekuna może doprowadzić do tragedii. "Nie dopuście do tego, aby waszą pociechę, choć na chwilę stracić z oczu"- alarmują ratownicy. Przypominają również, że plaża jest niezwykle zatłoczonym miejscem, gdzie nie jest trudno stracić dziecko z pola widzenia. Dlatego pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać dziecka samego, ponieważ woda jest niezwykle niebezpiecznym żywiołem, a w tłumie nietrudno się zgubić. W takim przypadku warto zaopatrzyć dziecko w opaskę na rękę z numerem telefonu rodzica. Sopocki WOPR przypomina również, że należy kąpać się wyłącznie w miejscach do tego przystosowanych, czyli na kąpieliskach strzeżonych.

Bałtyk. Zakaz kąpieli (zdjęcie ilustracyjne)Mielno. Za parawanem leżało ciało topielca, a turyści i tak wchodzili do morza

Na początku miesiąca do podobnej sytuacji doszło na plaży w Gdańsku. Plażowicze i ratownicy utworzyli "żywy łańcuch", kiedy prąd porwał dorosłego mężczyznę. Niestety, ratownikom nie udało się odnaleźć jego ciała.

Więcej o: