"Deszcz pieniędzy" w Gdańsku. Kobieta po kłótni z mężem wyrzuciła przez okno 200 tys. złotych

Mieszkanka Gdańska w trakcie kłótni z mężem wyrzuciła przez okno 200 tys. złotych. Banknoty 200 i 500 złotowe leżały przed jednym z bloków na Przymorzu.

Do niecodziennego zdarzenia doszło w jednym z bloków przy ulicy Jagiellońskiej na Przymorzu w Gdańsku. Jak donosi portal trojmiasto.pl, do oficera dyżurnego zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło w poniedziałek 19 lipca po południu.

Zobacz wideo Pijana 19-latka wiozła swoją koleżankę na hulajnodze. Nie dojechała daleko

Gdańsk. Pokłóciła się z mężem i wyrzuciła przez okno 200 tys. złotych 

Kiedy funkcjonariuszom policji udało się dotrzeć pod wskazany adres, okazało się, że przed blokiem rozrzucono mnóstwo banknotów o nominałach 200 i 500 złotych. Z ustaleń mundurowych wynikało, że niemałą sumę pieniędzy - bo aż 200 tys. złotych - na ulicę wyrzuciła kobieta, która wcześniej pokłóciła się z mężem.

Strzelanina w KrakowieKraków. Nieznany sprawca ostrzelał szyby kilku bloków. Szuka go policja

- Policjanci ustalili, że pomiędzy małżonkami doszło do kłótni, podczas której kobieta wyrzuciła banknoty z szóstego piętra. Podczas przeszukania terenu przed budynkiem odnaleziono i zabezpieczono większość z tych pieniędzy, po czym przekazano je 53-letniemu właścicielowi - wyjaśniła w rozmowie z portalem trojmiasto.pl nadkom. Magdalena Ciska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Mężczyzna w obecności policjantów założył konto w banku i wpłacił całą odnalezioną kwotę - dodała policjantka. 

Sprawy w naszym kraju zmierzają w złym kierunku? Tak uważa 58 proc. Polaków [SONDAŻ] (zdjęcie ilustracyjne)Sprawy w naszym kraju zmierzają w złym kierunku? Tak uważa 58 proc. Polaków

Policja: Wstępnie można by to zakwalifikować jako przywłaszczenie pieniędzy

Okazuje się, że żonę 53-latka mogą spotkać dodatkowe konsekwencje. Zgodnie z art. 284 Kodeksu karnego, postępowanie kobiety można zakwalifikować jako przywłaszczenie sobie cudzej własności. Jednak sprawę będzie można jej wytoczyć wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego. - Policjanci sporządzili dokumentację i prowadzą postępowanie sprawdzające. Wstępnie można by to zakwalifikować jako przywłaszczenie pieniędzy. Dotąd zawiadomienie w tej sprawie nie zostało jednak złożone - przekazała nadkom. Magdalena Ciska.

Więcej o: