Grębiszew. Prokuratura poszukuje nagrań z wypadku, w którym zginęły cztery osoby

Policja apeluje do świadków tragicznego wypadku pod Warszawą, do którego doszło w poniedziałek 19 lipca na DK 50. Wszyscy, którzy posiadają nagrania ze zdarzenia, proszeni są o kontakt z prokuraturą.
Zobacz wideo To nagranie z wypadku pokazuje, dlaczego powinniśmy wozić dziecko w foteliku

W poniedziałek 19 lipca przed południem, na drodze krajowej nr 50 w Grębiszewie (województwo mazowieckie) doszło do wypadku, w wyniku którego zginęły cztery osoby, a jedna została poważnie ranna. Prokuratura wszczęła śledztwo i wydała apel do świadków.

Zdjęcie ilustracyjne.17-latka śmiertelnie potrącona przez motocykl. Kierowca nie trafi do aresztu

Wypadek na DK 50 w Grębiszewie. Policja apeluje do świadków zdarzenia

Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej prokurator rejonowy Marek Sęktas, aktualnie trwają przesłuchania świadków. Z pomocą Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim dokonano także przeglądu samochodów biorących udział w wypadku przy użyciu skanera 3D. Ponadto zlecono dokładniejsze oględziny pojazdów w celu wykrycia ewentualnych wcześniejszych ich uszkodzeń, które mogły doprowadzić do zdarzenia. W ciągu najbliższych dwóch dni zostaną przeprowadzone sekcje zwłok ofiar.

W celu obiektywnego ustalenia przyczyn wypadku, policja poszukuje świadków zderzenia, którzy dysponują nagraniem z zajścia. Osoby te są proszone o kontakt z Prokuraturą Rejonową w Mińsku Mazowieckim. 

Policyjne oględziny (zdj. ilustracyjne)17-letni motocyklista wjechał w nastolatki. "Tak się kończą balety"

Grębiszew. Samochód osobowy zderzył się z tirem. Cztery osoby nie żyją

Na 207. kilometrze drogi krajowej numer 50 samochód osobowy, którym podróżowała czteroosobowa rodzina, zderzył się z pojazdem ciężarowym. W wyniku wypadku zginęła dwójka małych dzieci i ich ojciec, a matka została przetransportowana do szpitala. W zdarzeniu zginął także kierowca tira.

Według wstępnych ustaleń, kierowca samochodu osobowego w pewnym momencie zjechał na przeciwny pas ruchu - powody tego nie są jednak znane. Jak podaje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Mińsku Mazowieckim, akcja ratownicza trwała ponad pięć godzin, brało w niej udział dziewięć zastępów straży pożarnej, dwa zespoły ratownictwa medycznego, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, policja, prokurator oraz służba drogowa. 

Więcej o: