Zmarła 12-latka, która została ranna w wypadku na S3. Prawie dwa tygodnie trwała walka o jej życie

Nie udało się uratować życia dziewczynki, która została ranna w wypadku na drodze S3 dwa tygodnie temu. Bus, którym dzieci jechały na obóz kolarski, zderzył się ze stojącym na poboczu pojazdem wojskowym.

Do wypadku doszło 5 lipca między Zieloną Górą a Nową Solą. Bus, którym jechało ośmioro dzieci, z niewiadomych przyczyn uderzył w stojący na poboczu drogi ekspresowej pojazd wojskowy. Honker zabezpieczał ciężarówkę wojskową, w której wymieniano oponę.

12-latka ciężko ranna w wypadku na S3 5 lipca zmarła w szpitalu

W wypadku czworo dzieci zostało rannych, w tym jedno ciężko. 12-letnia pasażerka została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do najbliższego szpitala. Jak podaje serwis zielonagora.naszemiasto.pl, dziewczynka przeszła operację, jednak jej życia nie udało się uratować. Zmarła 16 lipca.  

Utonięcia nad morzem.Trudne warunki, czerwona flaga, zakaz kąpieli. Weszli do morza, nie żyją

Dziewczynka jechała razem z innymi dziećmi na obóz kolarski. Klub, do którego należała, napisał: "Dziś nasze kolarskie serce rozpadło się na miliony kawałków. Nasza Pola, nasza iskierka, waleczna, zawsze uśmiechnięta. Nasza kolarka z warkoczem odeszła, aby ścigać się teraz po niebiańskich torach, szosach. Pola nie przegrała, Pola zmieniła team. Nie tak miało być. Nie taki był plan treningowy. Nie będziemy udawać, że jesteśmy silni. Nie jesteśmy - umieramy z rozpaczy. Pola kochamy Cię i nie możemy uwierzyć".

Więcej o: