Warszawa. Trzymetrowa brama na wjeździe do Sejmu. Ma chronić przed "wtargnięciem osób nieuprawnionych"

Przed Sejmem stanęła nowa, trzymetrowa brama. Pojawiła się od strony ul. Górnośląskiej, w pobliżu kładki dla pieszych. To tam właśnie podczas protestów najczęściej zbierają się demonstranci.
Zobacz wideo Starcie przy mównicy sejmowej. Nitras kontra Witek, Terlecki i Kaczyński

W lutym Kancelaria Sejmu poinformowała o podpisaniu umowy z firmą WIBAR-Instalacje na budowę wjazdowej na teren parlamentu od strony ul. Górnośląskiej. Wybrana oferta opiewa na 675 tys. złotych (brutto). Do przetargu zgłosiły się jeszcze dwie firmy, które chciały wybudować bramę za kolejno: 1 127 910 zł i 1 476 000 zł (obie kwoty brutto).

Zgodnie z dokumentacją przetargową dwuskrzydłowa brama ma trzy metry wysokości i 8,2 m szerokości. Do tego dwie furtki i 20 m dodatkowej infrastruktury. Brama jest sterowana automatycznie. "Gazeta Wyborcza" podkreśla, że została wykonana z kutych z czarnej stali przęseł osadzonych na kamiennym cokole. 

Brama ma chronić przed próbami "wtargnięcia na teren Sejmu osób nieuprawnionych"

Jak podawała w listopadzie "Rzeczpospolita", z informacji przekazanych przez Centrum Informacyjne Sejmu wynika, że brama ma najprawdopodobniej chronić przed demonstracjami. CIS wskazało bowiem, że "inwestycja zredukuje konieczność stosowania przez Kancelarię Sejmu, straż marszałkowską i inne służby, w tym policję, droższych i mniej efektywnych rozwiązań doraźnych, co jest szczególnie istotne w kontekście prób wtargnięcia na teren Sejmu osób nieuprawnionych oraz aktów dewastacji budynków sejmowych".

Więcej o: