Białystok. Radnego PiS oskarżono o blokowanie Marszu Równości. Jest decyzja sądu

Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał, że radny PiS Henryk Dębowski nie jest winny blokowania Marszu Równości w 2019 r. - Daję wiarę obwinionemu, że jego zamiarem nie było zakłócanie Marszu Równości, na to musiałyby być dowody - powiedział sędzia, uzasadniając wyrok.

Wyrok w sprawie Henryka Dębowskiego, szefa klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w białostockiej radzie miejskiej, zapadł we wtorek. Orzeczenie nie jest prawomocne. Podczas odczytywania wyroku na sali sądowej nie było oskarżonego. 

Zobacz wideo Starcie przy mównicy sejmowej. Nitras kontra Witek, Terlecki i Kaczyński

Białystok. Sąd uniewinnił radnego PiS od zarzutu blokowania Marszu Równości

Sąd Rejonowy w Białymstoku stwierdził, że nie dostarczono dowodów wskazujących na celowe blokowanie Marszu Równości przez Henryka Dębowskiego - podaje Polskie Radio Białystok. Sędzia Andrzej Kochanowski uznał, że sama obecność na marszu to za mało, aby uznać winę i wymierzyć karę.  

Piotr BiankowskiPiotr Biankowski przepłynął kanał La Manche. "To było coś niesamowitego"

- Żaden ze zgromadzonych dowodów w sprawie, nie wskazuje, aby obwiniony miał się dopuścić takiego zachowania. Jedyne co wynika z zebranego materiału dowodowego, to jego obecność na miejscu, natomiast daję wiarę obwinionemu, że jego zamiarem nie było zakłócanie Marszu Równości, na to musiałyby być dowody - powiedział sędzia. 

Przypomnijmy, że straż miejska oskarżyła Henryka Dębowskiego o to, że 20 lipca 2019 r. wkroczył na jezdnię, aby celowo uniemożliwić przemarsz uczestników Marszu Równości. Zastosowano wobec niego art. 52 Kodeksu wykroczeń, który mówi o przeszkadzaniu w "organizowaniu lub w przebiegu niezakazanego zgromadzenia". Dębowskiemu groziła kara ograniczenia wolności lub grzywny od 20 do 5 000 zł.

Po Marszu Równości w Białymstoku zatrzymano ponad 20 osób

W lipcu 2019 r. ulicami Białegostoku przeszedł Marsz Równości - było to pierwsze tego typu wydarzenie w tym mieście. Podczas marszu doszło do szeregu ekscesów, które były szeroko komentowane w polskich, ale i zagranicznych mediach. Na trasie pojawiły się setki kontrdemonstrantów próbujących utrudnić przemarsz. W kierunku uczestników Marszu Równości poleciały kamienie, petardy i jajka. Niektórzy uczestnicy byli również wyzywani oraz brutalnie atakowani. Po marszu policja poinformowała o zatrzymaniu ponad dwudziestu osób i ukaraniu szesnastu mandatami karnymi. 

Klucze (zdjęcie ilustracyjne)Zatrudnili nianię na jeden wieczór, okradała ich cały rok. Aż kupili kamerę

Więcej o: