Trybunał Konstytucyjny nie orzekł ws. wyższości prawa UE nad krajowym. Przyłębska ogłosiła przerwę

Trybunał Konstytucyjny rozpatruje wniosek premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie zbadania zgodności z Konstytucją zasady wyższości prawa unijnego nad krajowym. Prezeska Julia Przyłębska ogłosiła we wtorek przerwę do 15 lipca.
Zobacz wideo Julia Przyłębska obcesowo traktuje RPO Adama Bodnara podczas rozprawy

Prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki zabierając głos w imieniu prezesa Rady Ministrów powiedział przed ogłoszeniem przerwy, że przepisy unijnych traktatów, wobec których szef rządu ma wątpliwości, dotyczą możliwości kontroli przez unijne organy sposobu powoływania polskich sędziów. Szczucki przypomniał, że prezydent RP ma silny mandat od suwerena, którym dzieli się z sędzią w momencie jego powołania. - Tylko Konstytucja jest tym aktem normatywnym, który może ograniczać i ogranicza prezydenta w jego prerogatywach - podkreślił Krzysztof Szczucki.

Julia PrzyłębskaEkspert: Orzeczenie TK może być oznaką tego, że nie ma dla nas miejsca w UE

Z kolei Arkadiusz Mularczyk, który zabierał głos w imieniu grupy posłów, mówił o tym, jak Europejski Trybunał Sprawiedliwości zmienił się w ostatnich latach. Poseł podkreślił, że obecnie co najmniej kilka krajów członkowskich pozostaje w sporze prawnym z TSUE. Jak dodał, zasada pierwszeństwa przepisów unijnych dotyczyła pierwotnie aktów ustawowych, jednak w ostatnich latach TSUE wywodzi w swoim orzecznictwie istnienie prymatu prawa unijnego, także nad konstytucjami. - Kwestia ta nie jest przedmiotem wątpliwości tylko polskiego państwa, bo wystarczy wspomnieć ostatni wyrok niemieckiego trybunału, który zakwestionował tego typu praktyki luksemburskiego sądu - powiedział poseł.

W rozprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym brała udział również przedstawicielka prezydenta. Anna Surówka-Pasek powiedziała, że narodowe sądy konstytucyjne mają wręcz obowiązek badać to, czy unijne przepisy nie naruszają ustawy zasadniczej, która jest najważniejszym aktem prawnym w wielu państwach członkowskich. Podkreśliła, że TK jest tak umocowany, że ma prawo badać zgodność międzynarodowych traktatów z ustawą zasadniczą. Przedstawicielka prezydenta tłumaczyła też, że wyższość prawa unijnego obowiązuje tylko w odniesieniu do ustaw zwyczajnych, nie zaś Konstytucji.

Bodnar: Może to wprowadzić chaos prawny

Głos w trakcie rozprawy zabrał też Rzecznik Praw Obywatelskich. Adam Bodnar mówił o zagrożeniach, jakie może spowodować wniosek złożony przez premiera do Trybunału Konstytucyjnego. Według RPO uznanie racji szefa rządu może wprowadzić chaos prawny. Więcej na ten temat można przeczytać w poniższym tekście:

Adam Bodnar w Trybunale KonstytucyjnymPosiedzenie TK bez pełnego składu i bez odroczenia. Odrzucono wnioski RPO

Premier Mateusz Morawiecki złożył prawie 130-stronicowy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego po wyroku TSUE z marca tego roku. Europejski trybunał odpowiadał wtedy na pytanie Naczelnego Sądu Administracyjnego. TSUE orzekł, że Krajowa Rada Sądownictwa po kolejnych nowelizacjach nie daje gwarancji bezstronnego wskazywania kandydatów na sędziów, których potem ma powołać prezydent. Z orzeczenia wynika, że jeśli sądy krajowe uznają, że te zmiany naruszają prawo, to mają obowiązek odstąpienia od stosowania przepisów krajowych i uznawania wyższości rozwiązań unijnych.

We wtorek Julia Przyłębska ogłosiła przerwę w rozprawie do 15 lipca.

Więcej o: