Pogoda. Wał szkwałowy nad Polską. Co to za zjawisko?

W poniedziałek przez Polskę przetoczyły się gwałtowne burze z ulewnym deszczem i silnym wiatrem. Ostatniej doby do usuwania skutków nawałnic strażacy byli wzywani ponad dwa tysiące razy. Burzy, jaka przeszła między innymi nad Toruniem, towarzyszył wał szkwałowy. Co to za zjawisko?

"Państwowa Straż Pożarna odnotowała 2115 zdarzeń (woj. mazowieckie - 651, kujawsko-pomorskie - 294, pomorskie - 260). Z 6 obozów harcerskich (4 woj.) ewakuowano 700 osób. Dostaw prądu pozbawionych jest 10 tys. odbiorców (najwięcej woj. mazowieckie - 7 tys. i podkarpackie - 1290)" - przekazał za pośrednictwem Twittera Grzegorz Świszcz z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Zobacz wideo "Obserwujemy przesunięcie stref klimatycznych". W Polsce będzie ciepło jak we Włoszech?

Przed poniedziałkową burzą mieszkańcy Torunia i okolicznych miejscowości mogli obserwować wał szkwałowy. Zdjęciami tego niezwykłego widoku chętnie dzielili się w internecie, na fanpage'ach poświęconych pogodzie i śledzeniu burz.

Burza w PłockuSilna nawałnica w Płocku. Strażak: Straty będą dość duże

Wał szkwałowy. Co to za zjawisko?

Z odpowiedzią na pytanie co to jest wał szkwałowy, przychodzą Polscy Łowcy Burz." Wał szkwałowy towarzyszący chmurze kłębiastej deszczowej [łac. Cumulonimbus arcus] jest zwykle podłużną, poziomą, nisko zawieszoną chmurą przypominającą klin lub taran, często nachyloną pod pewnym kątem do powierzchni terenu, przypominając nieraz nawet spodek kosmiczny. Sam w sobie nie jest groźny, jednak może być on zapowiedzią wystąpienia niebezpiecznych zjawisk" - czytamy w artykule na ich stronie, gdzie można uzyskać więcej informacji dotyczących formowania się wału szkwałowego.

Pogoda na sierpień. Czeka nas gorący koniec wakacjiPogoda długoterminowa na sierpień. Czeka nas gorący koniec wakacji

Łowcy Burz dodają, że wał szkwałowy nie należy do często widywanych zjawisk, jednak - jak twierdzą - "nie jest niczym niezwykłym, a już na pewno nie anomalią pogodową". Eksperci wskazują, że widoczny z dużej odległości wał zwiastuje nadchodzące gwałtowne zjawiska. Powinien być dla nas sygnałem do przygotowania się na nadejście burzy, a przede wszystkim schronienie się w bezpiecznym miejscu.

"Wał szkwałowy to znak na niebie, że z nadciągającą burzą lepiej nie zadzierać - tylko w porę schronić się w bezpiecznym miejscu. Najlepiej wewnątrz budynku (z instalacją odgromową), z dala od okien i drzwi. Na otwartej przestrzeni - relatywnie bezpiecznym miejscem jest samochód. W trakcie burzy z silnymi porywami wiatru lepiej zjechać z drogi i zatrzymać auto możliwie daleko od drzew, linii energetycznych, banerów, budynków o słabej konstrukcji itp." - radzą Łowcy na Facebooku.

Zmiany klimatu potęgują ekstremalne ulewy i susze

Ekstrema pogodowe - z jednej strony gwałtowne ulewy, z drugiej fale upałów - są wśród przewidywanych przez naukowców skutków zmian klimatu. O ile roczna suma opadów może się nie zmieniać, to inny będzie ich rozkład: wzrasta liczba opadów krótkotrwałych, o silnym natężeniu, powodujących podtopienia, a w dłuższych odstępach między nimi możliwe są susze. Ponadto gwałtowne opady nie przeciwdziałają wysychaniu tak dobrze, bo woda szybko spływa do cieków wodnych.

W przygotowanym przez warszawski ratusz dokumencie dot. adaptacji do zmian klimatu czytamy, że w latach 1981-2013 "wzrosła liczba dni z opadem intensywnym oraz odnotowywano coraz wyższe jednostkowe wartości opadów". Przykładem była ulewa w stolicy w czerwcu 2020 roku, gdy w kilka godzin spadło tyle deszczu, ile wynosi średnia miesięczna suma opadów. Do tego brak retencji wody i miejska betonoza potęgują skutki takich ulew i przyczyniają się do zalewania ulic i budynków. Inny przykład to województwo łódzkie, które jest zagrożone silnym pustynnieniem oraz równolegle powodziami w dolinach największych rzek regionu.

Więcej o skutkach kryzysu klimatycznego i rozwiązaniach, jakie mamy w walce z nim, przeczytasz w serwisie Zielona.Gazeta.pl.

Więcej o: