Śląsk. Zobaczyła przez okno płonące dziecko. Doszło do eksplozji łatwopalnej substancji

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę wieczorem przy ul. Pod Piekłem w Bystrej (woj.śląskie). Służby ratunkowe otrzymały informację o płonącym dziecku. Na miejsce wysłano sześć zastępów straży pożarnej, pogotowie ratunkowe i policję. Chłopiec został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala w Krakowie. Doznał bardzo ciężkich poparzeń ciała.

W sobotę 10 lipca przed godziną 22 służby ratownicze otrzymały informację o płonącym dziecku. Do wypadku doszło na terenie jednej z posesji przy ulicy Pod Piekłem w Bystrej w województwie śląskim. Na miejsce natychmiast udały się służby ratownicze.

Zobacz wideo Pożar w pizzerii. Nieznany sprawca rozlał łatwopalną ciecz i podpalił pomieszczenie

Tragiczny wypadek w Bystrej koło Bielska-Białej. 13-latek płonął żywcem

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godzinie 21:40. Na miejsce wysłano policję, straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe. Po dotarciu na miejsce okazało się, że doszło tam do wybuchu substancji łatwopalnej. Gaszeniem ognia, przed przybyciem służb ratowniczych, zajęli się mieszkańcy gm. Wilkowice.

Zostaliśmy wezwani do zdarzenia, w którym zostało poparzone dziecko jakąś łatwopalną substancją. Po dojeździe na miejsce okazało się, że młody człowiek został ugaszony przez świadków zdarzenia, którzy również udzielili mu pomocy. Nasze działania polegały głównie na działaniach medycznych

- powiedział portalowi bielsko.biala.pl kpt. Marcin Rutkowski z JRG1 w Bielsku-Białej.

Jacek JaworekAlert RCB w trzech województwach. Policja szuka 52-letniego Jacka Jaworka

Jak informują służby, 13-latek razem z siostrą nieostrożnie obchodzili się łatwopalną substancją (prawdopodobnie rozpuszczalnikiem), co doprowadziło do eksplozji. Służby zostały powiadomione o tej sytuacji przez sąsiadkę. Kobieta usłyszała wybuch i wyglądając przez okno zobaczyła płonące dziecko - podaje Wirtualna Polska.

Chłopiec doznał poparzeń ciała. Został przetransportowany śmigłowcem LPR do Krakowa

Jak informuje portal bielsko.info, nastolatek doznał poparzeń około 40-50 proc. powierzchni ciała. Ratownicy medyczni i strażacy walczyli o jego życie, a gdy jego stan się ustabilizował, został przewieziony do Wilkowic. Tam bowiem znajduje się gminne lądowisko dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pacjent został przekazany załodze śmigłowca i obecnie przebywa w szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera w Krakowie.

Policjanci na polu kukurydzyUkrył się w kukurydzy i rozebrał do naga: Myślał, że będzie niewidoczny

Jak wynika z danych statystycznych KG PSP, rocznie w Polsce dochodzi do około 27 tys. pożarów budynków mieszkalnych. 70 proc. osób zostaje zaskoczonych przez pożar nocą, a ponad 4 tys. osób zostaje rannych w wyniku pożarów.

Więcej o: