Wrocław. Sąd uznał, że nie było gwałtu na małoletniej, bo nie krzyczała. Jest kasacja Zbigniewa Ziobry

Sąd we Wrocławiu uznał, że z powodu "braku zauważalnej reakcji", małoletnia nie została zgwałcona przez wujka i złagodził wyrok, jaki został wydany na mężczyznę. Prokuratura Krajowa poinformowała, że Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wniósł w tej sprawie kasację.

Zbigniew Ziobro skierował kasację do Sądu Najwyższego, gdy w wyroku z 2020 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że sprawca nie dopuścił się gwałtu na małoletniej. Powodem takiej decyzji był "brak zewnętrznej, zauważalnej dla znajdujących się w pobliżu osób oraz samego oskarżonego, reakcji na gwałt ze strony ofiary". Wobec oskarżonego sąd zdecydował się na nadzwyczajne złagodzenie kary i skazał mężczyznę na karę w zawieszeniu.

Zobacz wideo Piekło kobiet. Przemoc seksualna to w Polsce codzienność

Brak krzyku ofiary gwałtu. Według sądu to "przemawia za przyjęciem, że tej przemocy w rzeczywistości nie było"

5 listopada 2019 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że Kamil W. jest winny dopuszczenia się gwałtu z użyciem przemocy na małoletniej, która w momencie przestępstwa miała mniej niż 15 lat. Wujek dziewczynki został skazany na trzy lata pozbawienia wolności. Mężczyzna miał też zapłacić 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz swojej ofiary.

Obrońca sprawcy wniósł jednak apelację od wyroku, a w sierpniu 2020 roku Sąd Apelacyjny zmienił wyrok SO i uznał Kamila W. za winnego obcowania płciowego z małoletnią, a nie gwałtu na niej. Zastosował też nadzwyczajne złagodzenie kary i skazał go na rok więzienia z warunkowym zawieszeniem na czas próby wynoszącej trzy lata.

Sąd Apelacyjny nie dał wiary zeznaniom dziewczynki, chociaż nie negował ich wiarygodności. Głównym powodem zmniejszenia kary był "brak ze strony pokrzywdzonej zewnętrznej reakcji na przemoc", co według sądu "przemawia za przyjęciem, że tej przemocy w rzeczywistości nie było".

Policja (zdjęcie ilustracyjne)Dziewczynka zadzwoniła na 112, że ojciec ją wykorzystuje. 7 lat koszmaru

Sąd argumentował, że płacz i odpychanie sprawcy przez dziewczynkę to "konsekwencja traumy wynikająca z faktu obcowania płciowego"

Z apelacją nie zgodził się Prokurator Generalny, który upoważnił swojego zastępcę do złożenia kasacji w tej sprawie. Wyrok został zaskarżony w całości, a prokuratura uznała, że argumentacja sądu przekroczyła granice swobodnej oceny dowodów. W kasacji podkreślone jest, że zeznania małoletniej były precyzyjne, wyczerpujące, konkretne i szczegółowe.

Zeznania pokrzywdzonej przychodziły jej z trudem i konieczne było robienie dłuższych przerw, co według Prokuratury Krajowej również przemawia za prawdomównością jej zeznań. Dodatkowo biegły, który za każdym razem brał udział w przesłuchaniu dziewczynki stwierdził, że jej zeznania są wiarygodne także pod względem psychologicznym. Sąd Apelacyjny pominął też ocenę osobowości małoletniej ustaloną przez biegłych. Psychologowie wskazali, że dziewczynka jest zamknięta w sobie, niepewna i wycofana, co miało wpływ na jej zachowanie w chwili gwałtu oraz to, że bezpośrednio po zdarzeniu bała się powiedzieć o tym rodzinie. "Sama pokrzywdzona wskazała, że brak krzyku spowodowany był zaskoczeniem, obawą o reakcję innych na zaistniałą sytuację i o to co mógłby powiedzieć sprawca, a także wstydem" - czytamy w komunikacie.

Prokuratura nie zgadza się też na stwierdzenie sądu odwoławczego, że zeznania o płaczu dziewczynki i odpychaniu sprawcy, który uniemożliwił jej ucieczkę i ją rozebrał, nie są zgodne z prawdą, a stanowią jedynie "konsekwencję traumy wynikającej z faktu obcowania płciowego". Sąd Apelacyjny nie wziął też pod uwagę tego, że małoletnia miała pełne zaufanie do oskarżonego, który był jej krewnym. W kasacji nie zgodzono się też na to, że to pokrzywdzona była inicjatorką seksu ze swoim wujkiem.

Policjanci z Gdańska zatrzymali dwóch mężczyzn ws. wykorzystywania małoletniejMężczyźni zwabili 14-latkę. Jeden z nich ją zgwałcił, drugi to nagrywał

Przemoc domowa - szukasz pomocy?

Doświadczasz przemocy domowej? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Poradnia Telefoniczna "Niebieskiej Linii" czynna jest codziennie pod numerem tel. 22 668 70 00. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie: http://www.niebieskalinia.pl/.

Więcej o: