Busko-Zdrój. 63-latka trafiła do szpitala. Omyłkowo poczęstowała się babeczką z marihuaną

"Ze słodyczami trzeba uważać!" - przekazali świętokrzyscy policjanci. Nie chodzi tu jednak o zgubne skutki niezdrowej diety, a o nietypowy składnik babeczek, które zaszkodziły 63-letniej mieszkance Buska-Zdroju. Kobieta trafiła do szpitala. Po przebadaniu ciastek okazało się, że zawierały marihuanę. Policja zatrzymała syna 63-latki.

Do zdarzenia doszło w ubiegłą środę. Uwagę dzielnicowego z Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju zwróciło zamieszanie na jednej z ulic miasta. Zainteresowany funkcjonariusz dowiedział się od zebranej tam grupy osób, że 63-letnia kobieta poczuła się źle w domu. Świadkowie przekazali mu, że karetka pogotowia została już wezwana.

Zobacz wideo Marihuana warta ok. 4,5 mln zł trafiła do Polski w transporcie z kalafiorami

Na miejscu obecny był mąż kobiety, który powiedział, że żona poczuła się gorzej po zjedzeniu babeczki - znalazła ją w swojej lodówce. Stan 63-latki był na tyle poważny, że mąż, który wiózł ją szpitala, musiał przerwać podróż i wezwać pogotowie.

Mężczyzna zabrał ze sobą pozostałe dwie muffinki, by pokazać je lekarzowi. "Dzielnicowy poinformował o całej sytuacji dyżurnego. Pojawiło się podejrzenie, że zjedzone ciastka mogą zawierać nielegalne substancje. Do akcji wkroczyli kryminalni, którzy na miejscu wykonali wstępne badanie. Tester wykazał, że ciastka zawierają marihuanę" - przekazał w komunikacie oficer prasowy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, sierż. szt. Maciej Ślusarczyk.

Łódź. Policja: Wyniósł ze sklepu wino o wartości niespełna 5 złotych. Teraz grozi mu 5 lat więzieniaUkradł wino za mniej niż 5 złotych. Teraz grozi mu 5 lat więzienia

Muffiny z marihuaną. Syn 63-latki został zatrzymany

Policjantom udało się ustalić, że ciastka należą do 37-letniego syna pary. "Policjanci odwiedzili miejsce jego zamieszkania. 37-latek został zatrzymany. Mężczyzna nie potrafił wyjaśnić, skąd w lodówce wzięły się te niecodzienne dania" - napisano w komunikacie.

Guniak czerwczykInwazja guniaka czerwczyka na Śląsku. "Zaczyna się około godziny 19"

Policja pracuje nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tego zajścia. Słodycze z nietypowym składnikiem zostały zabezpieczone do badań laboratoryjnych.

Więcej o: