Kurator nie zgłosiła "narkotyzowania dzieci" na strajku. "Nie obowiązuje jej tajemnica spowiedzi"

Senator Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza postanowił zapytać Małopolską Kurator Oświaty o zarzuty, jakie w ostatnim czasie padły z jej ust pod kątem demonstracji organizowanych przez Strajk Kobiet. Zdaniem Barbary Nowak, dzieci były na nich narkotyzowane. Kurator nie zdecydowała się jednak zgłosić sprawy żadnym służbom. - Zarzut podawania narkotyków dzieciom, najpewniej wymyślony przez kurator, to poważna sprawa - podkreślił Brejza.
Zobacz wideo Brejza: Otrzymuję pogróżki. „Wiemy, gdzie chodzą twoje dzieci"

Pod koniec czerwca małopolska kurator oświaty Barbara Nowak gościła w Radiu Maryja, gdzie wypowiedziała się na temat Strajku Kobiet. Jak pisze "Wyborcza", powiedziała ona między innymi, że podczas demonstracji "dzieci były częstowane alkoholem i narkotykami". Słowa te skomentował senator Krzysztof Brejza - polityk zastanawia się, dlaczego kurator nie powiadomiła o rzekomych zdarzeniach żadnych służb. 

Przemysław Czarnek w Sejmie RP, 2.06.2020 r.Czarnek o wpisie Nowak o "agencji towarzyskiej" na UJ: Zwróciłem jej uwagę

Małopolska Kurator Oświaty: Na Strajku Kobiet dzieci były częstowane używkami

- Okazało się, że na ulicy można wrzeszczeć wulgarne słowa, wykonywać wulgarne gesty. Dzieci były częstowane alkoholem i narkotykami, pewne grupy się nimi zainteresowały - mówiła Nowak w audycji "Rozmowy niedokończone" na temat zeszłorocznych demonstracji organizowanych przez Strajk Kobiet.

Krzysztof Brejza, senator PO, skierował do Nowak oficjalny list, w którym zapytał kuratorkę o to "kiedy i gdzie miały mieć miejsce sytuacje rozpijania małoletnich i rozdawania im środków odurzających", a także czy w związku z rzekomymi zdarzeniami powiadomiła ona organy ścigania. "Jeśli tak, to kiedy?" - dopytywał Brejza. Po tygodniu od interwencji Nowak udzieliła odpowiedzi na zadane pytania.

Dlaczego Barbara Nowak nie zgłosiła sprawy na policję? Zgłaszający prosili o anonimowość

"Małopolski Kurator Oświaty w trakcie protestów organizowanych w ramach tzw. Strajku Kobiet otrzymał liczne, telefoniczne zgłoszenia od rodziców i dziadków dzieci oraz uczniów, nauczycieli oraz studentów" - pisze Nowak. Miały one dotyczyć między innymi nacisków na nieletnich "co do uczestniczenia w protestach promujących aborcję - wbrew poglądom i przy zastraszaniu różnymi formami ostracyzmu społecznego" czy częstowania dzieci narkotykami i alkoholem.

Barbara Nowak brak interwencji tłumaczy tym, że osoby zgłaszające takie przypadki "żądały zachowania całkowitej anonimowości z obawy przed represjami w szkole (nauczyciele), na uczelni (studenci) czy w pracy (rodzice)", co rzekomo uniemożliwiło jej rejestrację sprawy. 

Lidia Staroń po głosowaniu ws. jej kandydaturyBrejza o wystąpieniu Staroń. "Koledzy z PiS szeptali 'tragedia'"

Senator PO zapowiada złożenie zgłoszenia do prokuratury ws. słów Barbary Nowak

Brejza zauważa jednak, że kurator nie określiła, kiedy ani gdzie miały miejsce wymienione przez nią sytuacje. W rozmowie z TVN24 senator powiedział, że przygotowuje w tej sprawie zgłoszenie do prokuratury. - Proszę o zweryfikowanie tych sygnałów, sprawdzenie zgłoszeń. Zarzut podawania narkotyków dzieciom, najpewniej wymyślony przez kurator, to poważna sprawa - powiedział Brejza. - Pani kurator nie obowiązuje tajemnica spowiedzi, ani inna - dodał. 

Więcej o: