Wypadek w Stalowej Woli. Mateusz Morawiecki zapowiada surowsze kary dla pijanych kierowców

Podczas wtorkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zaostrzenie kar dla pijanych kierowców. Działania te są reakcją rządu na tragedię, która rozegrała się 3 lipca w Stalowej Woli. Pijany kierowca spowodował wypadek, w którym zginęli rodzice trójki dzieci.

Premier Mateusz Morawiecki odniósł się we wtorek do wypadku w Stalowej Woli. - Dziś rano zakończyłem proces przyznawania specjalnych rent dla dzieci, które zostały osierocone. Niestety, takie przypadki zdarzają się częściej - powiedział Mateusz Morawiecki. Jak zapowiada premier - kierowcy, którzy zdecydują się na jazdę pod wpływem alkoholu, będą musieli liczyć się nie tylko z odpowiedzialnością karną za przestępstwa w ruchu drogowym. 

Zobacz wideo Wypadek w tunelu. Kierowca ciężarówki nie zauważył jadącego obok citroena

Mateusz Morawiecki zapowiada zaostrzenie kar dla pijanych kierowców: To jest, potencjalnie, morderstwo

- Przystąpimy szybko do prac legislacyjnych, które będą określały odpowiedzialność prowadzących pod wpływem alkoholu. To nie tylko odpowiedzialność karna, ale i płacenie alimentów osobom z rodziny, które pozostały przy życiu, osobom poszkodowanym. Chcemy zwiększyć zdecydowanie karę - powiedział premier.

Premier Mateusz MorawieckiMorawiecki: Musimy szykować się na trudne scenariusze

- Żeby wszyscy Polacy mieli jasność, że osoba, która pod wpływem alkoholu wsiada za kółko, to potencjalnie ktoś, kto może doprowadzić do zabicia innych osób - mówił dalej Mateusz Morawiecki. 

Polityk zapowiedział również, że rząd chce "tę dolegliwość kary zdecydowanie zwiększyć" i oprócz przyznania rent specjalnych, chciałby "aby do takich wypadków nie dochodziło; żeby ludzie dziesięć razy się zastanowili, zanim siądą za kółkiem pod wpływem alkoholu". - Nigdy nie jeździjmy po alkoholu. Niech nikt nigdy nie jeździ w Polsce pod wpływem alkoholu. To jest, potencjalnie, morderstwo - zaznaczył Morawiecki.

Tragedia w Stalowej Woli. Mateusz Morawiecki odniósł się do niej podczas konferencji

W sobotę 3 lipca przed godziną 15 w Stalowej Woli doszło do wypadku drogowego, w którym śmierć poniosły dwie osoby jadące autem osobowym. 37-letnia kobieta i 39-letni mężczyzna zginęli na miejscu. Osierocili troje dzieci, w tym niespełna trzyletniego chłopca, który podróżował samochodem wraz z nimi. Do tragedii doprowadził 37-latek, który jechał z naprzeciwka samochodem osobowym. Policjanci ustalili, że próbował wyminąć inny pojazd na drodze, przez co zjechał na przeciwny pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia. Sprawca znacznie przekroczył dozwoloną prędkość i w momencie spowodowania wypadku był pijany. W jego krwi wykryto 1,6 promila alkoholu.

Prokuratura (zdjęcie ilustracyjne)Sprawca tragicznego wypadku usłyszał zarzuty i nie przyznaje się do winy

Fundacja Z Serca Dla Serca prowadzi na zrzutka.pl zbiórkę dla osieroconego rodzeństwa. Akcję wsparły niemal 22 tys. ludzi, a kwota, którą udało się zebrać, wynosi już 974 883 zł.

Więcej o: