Mikołajki. Śmigłowiec z trzema osobami na pokładzie wpadł do jeziora. Trwa akcja służb

Na wysokości hotelu Gołębiewski w Mikołajkach (woj. warmińsko-mazurskie) śmigłowiec wpadł do jeziora. W maszynie były trzy osoby, wszystkie żyją.

We wtorek około godz. 9:30 śmigłowiec wpadł do jeziora Tałty. W maszynie znajdowały się trzy osoby. - Jedna zdołała sama dopłynąć na brzeg, a dwie kolejne dwie zostały wyciągnięte ze śmigłowca - przekazała olsztyńskiej "Gazecie Wyborczej" Joanna Dawidczuk z Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie.

Wypadek śmigłowca w Mikołajkach. Wszyscy żyją

Maszyna jest wciąż w wodzie, a na miejscu pracują służby, m.in. grupa wodno-nurkowa. "Wyborcza" podaje, że na miejsce zdarzenia przyjechał również burmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski. - Sytuacja wydaje się opanowana. Z informacji, które otrzymałem, wynika, że wszystkie osoby żyją - powiedział.

"Jedna osoba zabrana karetką do szpitala, po drugą leci śmigłowiec LPR, stan trzeciej nieokreślony, ale była przytomna" - poinformował dziennikarz Radia ZET Maciej Bąk. Jak dodał, maszyna jest na głębokości ok. 13 metrów.

Więcej o: