Pogoda. Może spaść grad wielkości piłek do tenisa. IMGW ostrzega

Niebezpieczna aura nadal utrzymuje się nad Polską - ostrzegają synoptycy IMGW. We wschodniej, zachodniej oraz południowej części Polski wciąż możemy spodziewać się burz połączonych z intensywnymi opadami deszczu i gradem, którego wielkość może mieć nawet powyżej 5 cm średnicy.

"Aktywny układ burzowy wkracza powoli znad Białorusi nad Podlasie. Związane są z nim ulewy do około 5-10 mm/10 min, a miejscami także grad. Możliwe są także silne porywy wiatru do 90 km/h. W wyniku kumulacji opadów całkowita ich suma może lokalnie sięgać nawet 50 mm" - informował w czwartek Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej na Twitterze. Zgodnie z zapowiedziami w Białymstoku w ciągu godziny w trakcie burz spadło aż 26 litrów deszczu, w związku z czym doszło do lokalnych podtopień.

Pogoda. IMGW ostrzega przed burzami z gradem. Alerty dla siedmiu województw

Synoptycy IMGW wydali na czwartek ostrzeżenia drugiego stopnia przed burzami z gradem dla województw:

Zobacz wideo Zmiany klimatu ogląda na własne oczy. "Lodowce się wycofują, kurczą się ich jęzory, tracą na czołach 3-4 metry rocznie" [KLIMAT Z BLISKA]

W tych regionach sytuacja pogodowa jest zdecydowanie najbardziej niebezpieczna. Zgodnie z prognozami opady deszczu mają osiągnąć od 30 do 40 mm, lokalnie do 50 mm. Mogą wystąpić również porywy wiatru nawet do 80 kilometrów na godzinę.  Alerty pierwszego stopnia przed burzami z gradem wydano natomiast częściowo dla województwa warmińsko-mazurskiego oraz mazowieckiego. 

Zdjęcie ilustracyjneStarogard Gdański. Zarzut zabójstwa dla matki noworodka

Intensywne opady deszczu utrzymują się również nad zachodnią Polską. - Ten sam niż, który przyniósł minionej doby intensywne opady deszczu, wciąż krąży nad zachodnią częścią kraju - wskazywał synoptyk IMGW Grzegorz Walijewski, cytowany przez Radio ZET za PAP. 

- W czwartek po południu i wieczorem w woj. zachodniopomorskim, w północnej części woj. lubuskiego oraz w północnej części Wielkopolski, wciąż będą intensywne opady deszczu i nadal będzie niebezpiecznie - mówił synoptyk.

Walijewski ostrzegał również przed gradem, którego wielkość może osiągnąć nawet 5 centymetrów średnicy. Ma on pojawić się podczas wieczornych burz w województwach: podkarpackim, małopolskim oraz południowej części woj. śląskiego. W pozostałej części kraju zdecydowanie spokojniejsza aura. 

Jaka pogoda w nocy? Zachmurzenie, przelotne opady i kolejne burze

"W nocy zachmurzenie umiarkowane i duże z przelotnymi opadami deszczu, a na wschodzie także z burzami. Opady w burzach do 20 mm. Lokalnie mgła - widzialność do 300 m. Temperatura minimalna od 11 do 17 st. C. Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków zachodnich. W czasie burz do 65 km/h" - czytamy na Twitterze IMGW. Mgły ograniczające widoczność do 300 metrów mogą pojawić się na Pomorzu, Kujawach, oraz w północnej części Mazowsza. 

Najsilniejsze burze w ciągu nocy będą przetaczać się nad woj. warmińsko-mazurskim, podlaskim oraz we wschodnich powiatach woj. mazowieckiego. Słabe burze z kolei pojawią się w pozostałej części mazowieckiego, a także w województwie lubelskim, podkarpackim, łódzkim, świętokrzyskim, śląskim, opolskim, małopolskim i częściowo w dolnośląskim

Skutki ulew w SzczecinieOpady w Szczecinie największe od ponad 40 lat. Prezydent miasta: To była jedna z najtrudniejszych nocy

Czy przez zmiany klimatu burze będą silniejsze?

Według rządowego dokumentu "Polityka ekologiczna państwa" na skutek zmian klimatu "coraz częściej będzie można zaobserwować silne wiatry, a nawet towarzyszące im incydentalne trąby powietrzne i wyładowania atmosferyczne, które mogą znacząco wpłynąć m.in. na rolnictwo, budownictwo oraz infrastrukturę energetyczną i transportową".

Naukowcy zwracają jednak uwagę, że burze i tornada to złożone zjawiska i na razie nie jest do końca jasne, jak globalne ocieplenie wpłynie na ich siłę i częstość występowania.

- Aby powstała silna burza, muszą zostać spełnione trzy warunki, a wraz z ocieplającym się klimatem bardzo trudno jest określić, jak te poszczególne elementy będą się zmieniały - tłumaczył w rozmowie z Gazeta.pl dr Mateusz Taszarek z UAM.

Więcej o: