Trzymiesięczny areszt dla Bartosza Kramka. Wyjdzie na wolność, kiedy wpłaci 300 tys. zł kaucji

Sąd zdecydował, że Bartosz Kramek pozostanie w areszcie przez trzy miesiące. Może wpłacić 300 tys. złotych kaucji. "Sąd potwierdził również obawy prokuratora, wyrażone we wniosku o tymczasowe aresztowanie, że podejrzany, przebywając na wolności, może utrudniać postępowanie poprzez wpływanie na materiał dowodowy" - przekazała prokuratura.

Onet informuje, że Sąd Rejonowy Lublin-Zachód wydał nakaz trzymiesięcznego aresztu dla Bartosza Kramka. Decyzja ta może zostać uchylona, jeśli do 8 lipca zostanie wpłacona kaucja w wysokości 300 tys. złotych. Ludmiła Kozłowska, żona Kramka i szefowa fundacji Otwarty Dialog, przekazała, że nie wie, czy jest w stanie zebrać taką kwotę, ponieważ jest ona "koszmarnie wysoka".

Zobacz wideo Susz. Po ulicach fruwały banknoty. Okazało się, że właściciel zostawił portfel na dachu samochodu

Portal informuje, że prokurator chce bezwarunkowego aresztu dla Kramka, dlatego złożył sprzeciw wobec decyzji sądu. "Sąd zgodził się z argumentacją prokuratury, iż zaistniało wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Bartosza K. zarzucanych mu czynów. Sąd potwierdził również obawy prokuratora, wyrażone we wniosku o tymczasowe aresztowanie, że podejrzany, przebywając na wolności, może utrudniać postępowanie poprzez wpływanie na materiał dowodowy" - przekazał Onetowi rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie Karol Blajerski. Jak dodał, sąd uznał, że podejrzany może próbować uciec.

Funkcjonariusze ABW (zdjęcie ilustracyjne)Bartosz Kramek zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego

Zatrzymanie Bartosza Kramka

Bartosz Kramek został zatrzymany w środę przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Blajerski przekazał, że mężczyzna jako prezes spółki Silk Road miał wystawiać faktury "z tytułu nieokreślonych usług konsultacyjnych, opisywanych jako 'consultancy services', 'IT services', 'VOIP services'". Jego kontrahenci mieli być podmiotami z "rajów podatkowych" jak Belize lub Seszele albo przedsiębiorcami, którzy jedynie pozorowali działania na rynku gospodarczym. Spółka miała nie świadczyć w rzeczywistości żadnych usług dla tych kontrahentów. 

Prokuratura twierdzi, że "pozyskane od zagranicznych podmiotów środki finansowe w łącznej kwocie około 5,3 mln zł, zostały przelane m.in. na rzecz Fundacji Otwarty Dialog". Przekonuje również, że dysponuje solidnym materiałem dowodowym, jak zeznania świadków, wyniki postępowań kontrolnych i podatkowych czy analizy przepływów środków.

Bartosz KramekOtwarty Dialog kieruje 20 pozwów przeciwko mediom i politykom PiS

Fundacja Otwarty Dialog kontra PiS

Problemy Fundacji Otwarty Dialog rozpoczęły się w 2017 roku, kiedy Bartosz Kramek, mąż Ludmiły Kozłowskiej, opublikował na Facebooku wpis krytykujący rząd Prawa i Sprawiedliwości. Niedługo potem ówczesny szef MSZ Witold Waszczykowski na wniosek Mariusza Kamińskiego zlecił kontrolę w fundacji. Sprawa trafiła do Urzędu Celno-Skarbowego w Łodzi (choć FOD zarejestrowana jest w Warszawie), gdzie pracował brat byłego ministra spraw zagranicznych Tomasz Waszczykowski - informowaliśmy w Gazeta.pl. 

W sierpniu 2018 roku szefowa Fundacji Ludmiła Kozłowska została objęta zakazem wjazdu na teren Polski oraz nakazem opuszczenia Unii Europejskiej. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podała wówczas, że ma poważne wątpliwości dotyczące finansowania fundacji Otwarty Dialog, którą prowadzi kobieta

Więcej o: