RCB w końcu wysłało alert pogodowy. Gwałtowne burze z gradem w pięciu województwach

W środę Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenie przed gwałtownymi burzami z ulewnym deszczem, gradem oraz silnym wiatrem. Alert pogodowy dotyczy pięciu województw we wschodniej części kraju i został wysłany niemal dobę po ulewie, która zalała Poznań.

"Uwaga! Dziś gwałtowne burze, grad, silny wiatr i ulewny deszcz. Możliwe podtopienia i przerwy w dostawie prądu. Zostań w domu, jeśli możesz" - ostrzeżenie o takiej treści RCB rozesłało w środę do mieszkańców pięciu województw: mazowieckiego, lubelskiego, podlaskiego, warmińsko-mazurskiego (powiaty: ełcki, olecki, piski) oraz podkarpackiego (powiaty: niżański, leżajski, stalowowolski).

Alert RCB. Gwałtowne burze z gradem prognozowane w pięciu województwach 

Prognozowanym burzom mogą towarzyszyć nawalne opady deszczu, których suma wynieść 100 mm oraz porywy wiatru do 100 km/h. Spodziewane są także opady dużego gradu.

RCB przypomina, by w czasie gwałtownych zjawisk atmosferycznych pozostać w domu - o ile jest to możliwe - lub jak najszybciej znaleźć bezpieczne schronienie. Należy też usunąć z parapetów i podwórek wszystkie przedmioty, które mogą zostać porwane przez wiatr, zamknąć okna i drzwi, zapewnić bezpieczeństwo zwierzętom. Piesi i kierowcy nie powinni zatrzymywać pod drzewami.

Zobacz wideo Kierowca nie zachował ostrożności w deszczu i spowodował stłuczkę na autostradzie. Jego zachowanie po kolizji naraziło innych uczestników ruchu

Ostrzeżenia przed burzami z gradem wydał również Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Obowiązują one dla wschodniej, a także południowej (woj. dolnośląskie, opolskie) i centralnej części kraju (łódzkie). 

Pogoda. Ostrzeżenia IMGW przed upałem i burzamiPogoda. IMGW ostrzega przed upałami i burzami z gradem

We wtorek ulewy nawiedziły Poznań i Kraków. Alertów RCB wówczas nie rozesłano 

Burze nawiedziły Polskę również we wtorek. Choć jak się okazało, w wielu miejscach były one fatalne w skutkach (2,6 tys. interwencji straży pożarnej, zalane ulice w Poznaniu i Krakowie), Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie wysłało wówczas ostrzegawczych SMS-ów. "Nie ma wyborów, więc nie czekajcie na alerty RCB" - kąśliwie komentował senator Krzysztof Brejza. 

O komentarz poprosiliśmy Annę Adamkiewicz z Wydziału Polityki Informacyjnej RCB. - Alerty konsultujemy z odpowiednimi instytucjami, w przypadku pogody jest to IMGW. Mamy pewne kryteria, dotyczące tego, kiedy wysyłamy alert i w tej sytuacji one nie były spełnione. Konsultowaliśmy się z IMGW, który nie rekomendował wysyłania alertów. Czasem trudno dokładnie przewidzieć przebieg zjawisk pogodowych, bywa, że są silniejsze niż prognoza lub znacznie słabsze - mówi w Gazeta.pl Anna Adamkiewicz. Jak podkreśla, we wtorek "meteorolodzy nie rekomendowali wysyłania alertów i nie były spełnione podstawowe kryteria, jeśli chodzi np. o opady deszczu czy siłę wiatru". 

Więcej na ten temat można przeczytać w artykule poniżej:

Skutki burzy w PoznaniuNawałnice, podtopienia, a alertu brak. "Nie ma wyborów". RCB tłumaczy

***

Emerytury - to temat, który czytelnicy Gazeta.pl wybrali w głosowaniu jako pierwszy do omówienia w naszym nowym programie - Q&A. Teraz czas na zadawanie pytań. Co zmieni się w emeryturach w związku z Polskim Ładem, kto zyska, a kto może stracić, czy warto pracować jak najdłużej - przesyłajcie swoje pytania na adres: next.redakcja@agora.pl. Zadamy je ekspertowi w programie na żywo - w najbliższy czwartek o 12:00. Naszym gościem będzie prof. Paweł Wojciechowski, wiceprezydent i główny ekonomista Pracodawców RP, były minister finansów.

Więcej o: