Będzie strajk nauczycieli? Broniarz: Rozmowy z resortem idą fatalnie i są dramatycznie źle przygotowane

- Staniemy się uczestnikami prewencyjnej cenzury - alarmował prezes ZNP Sławomir Broniarz, mówiąc na temat planów zwiększenia wpływu kuratorów na dyrektorów szkół. Stwierdził, że Przemysław Czarnek "nie jest ministrem, na którego edukacja czekała". I ocenił, że rozmowy, które toczą się w resorcie, jeszcze nigdy nie były tak źle przygotowane.

Ministerstwo Edukacji i Nauki zapowiedziało zmiany, które doprowadzą do zwiększenia nadzoru resortu nad szkołami. Jedną ze zmian jest większy wpływ kuratorium na wybór dyrektorów szkół czy na to, jakie zajęcia będą mogły być prowadzone na terenie szkoły. Zaproponowano również podwyżkę dla nauczycieli, ale pod warunkiem zwiększenia godzin pracy.

Zobacz wideo Pandemia uderza w młodych. Psychiatra: Narastają w nich trudne emocje

Szef ZNP o zmianach ministerstwa. "Staniemy się uczestnikami prewencyjnej cenzury"

- Radykalne zwiększenie kompetencji kuratora oświaty, w odniesieniu do wyboru dyrektora szkoły, zatwierdzania wszelkich działań wychowawczych realizowanych przez szkołę, spowoduje, że staniemy się uczestnikami prewencyjnej cenzury. Moim zdaniem taki jest cel tego projektu - mówił prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz, w rozmowie z Beatą Lubecką w programie "Gość Radia ZET"

Jak tłumaczył Broniarz, jeśli zmiany wejdą w życie, dyrektor szkoły "pięć razy zastanowi się, czy wdrożyć program, który może mieć posmak nieakceptowany przez rządzących". Jego zdaniem minister edukacji Przemysław Czarnek powinien naprawdę zastanowić się nad tym, jaki jest cel zapowiedzianych zmian i czy naprawdę musi je wprowadzać.

Przemysław CzarnekKolejny wyciek rzekomych maili polityków. Tematem Czarnek i jego słowa o LGBT

Zgodnie z opinią Broniarza, obecny minister edukacji i nauki "nie jest ministrem, na którego edukacja czekała". Jego zdaniem na stanowisko powinna zostać powołana osoba, która ma większą wiedzę na temat szkoły, jej funkcjonowania oraz ma doświadczenie w kierowaniu edukacją. Zdaniem szefa ZNP Czarnek został ministrem edukacji tylko z tego powodu, że jest gwarantem realizacji planów oraz pomysłów, które "rodzą się w PiS".

Broniarz o rozmowach z ministerstwem. "Dramatycznie źle przygotowane"

Ministerstwo Edukacji i Nauki zaproponowało podwyżkę wynagrodzeń dla nauczycieli, ale pod warunkiem zwiększenia pensum o dwie godziny. Związkowcy są przeciw tej zmianie, co wyrazili dobitnie, wychodząc z piątkowego spotkania ministerialnego zespołu. - Minister Czarnek naprawdę nie wie, jak wygląda edukacja. Jest bardzo duża grupa nauczycieli, którzy będą mieli ogromny problem, żeby znaleźć te dwie dodatkowe godziny - komentował Broniarz. 

Zgodnie z jego oceną dotychczasowe rozmowy z ministerstwem idą "fatalnie i są dramatycznie źle przygotowane, co nie wystawia całej ekipie resortu najlepszego świadectwa".

- Jeszcze nie było tak źle przygotowanych rozmów - mówił. Czy nauczyciele zdecydują się na strajk? - Na razie czekamy na zakończenie roku szkolnego - odpowiedział Sławomir Broniarz. 

Protest pod resortem edukacji. "Czarnek, idź precz"

W poniedziałek przed siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki odbył się protest uczniów, nauczycieli oraz rodziców, którzy sprzeciwiają się planom nowelizacji ustawy Prawo Oświatowe pod hasłem "Czarnek, idź precz". 

Protest przed Ministerstwem Edukacji i Nauki"Czarnek, idź precz!". Protest przed resortem edukacji

"Rząd planuje kolejne destrukcyjne zmiany ograniczające autonomię szkół i podporządkowujące je upolitycznionym kuratorom. Kuratoria będą miały decydujący wpływ na powoływanie dyrektorek i dyrektorów, będą mogły też w dowolnej chwili osoby niepokorne odwołać. Kurator będzie decydował o tym, jakie zajęcia będą mogły być prowadzone na terenie szkoły. Nie będzie edukacji antydyskryminacyjnej, równościowej, seksualnej, klimatycznej i obywatelskiej" - alarmowali organizatorzy wydarzenia. 

- Minister Czarnek proponowanymi zmianami nakłada kaganiec, kaganiec na polską oświatę, dyrektorów, dyrektorki, poszczególne placówki. Wiemy, dlaczego to robi. Solą w oku Ministerstwa Edukacji i Nauki są ci dyrektorzy, dyrektorki, nauczyciele i nauczycielki, dla których otwartość, różnorodność i bezpieczeństwo są nadal wartościami w szkole - komentował aktywista Dominik Kuc.

Więcej o: