Gdańszczanka była przekonana, że widzi na ulicy swoje auto. Zgadzała się też rejestracja. Sprawę bada policja

Mieszkanka Gdańska natknęła się w mieście na auto łudzące podobno do tego, którego jest posiadaczką. Co więcej, samochód miał taki sam numer rejestracyjny. Kobieta wezwała policję, auto zostało zabezpieczone.

Kobieta opisała niecodzienne zdarzenie portalowi Trojmiasto.pl. Przy jednej z gdańskich ulic zobaczyła zaparkowanego na chodniku Volkswagena Polo, łudząco podobnego do egzemplarza, którego jest posiadaczką. Zgadzał się nie tylko kolor, ale również numer rejestracyjny.

"Sprawę zgłosiłam pod nr 112. Dyspozytor przyjmujący zgłoszenie na początku pomyślał, że to głupi żart, ale po chwili potraktował poważnie mój telefon" - relacjonowała kobieta w rozmowie z Trojmiasto.pl. W międzyczasie pojechała po swój samochód i postawiła obok pierwszego, by funkcjonariusze mogli ocenić wszystkie podobieństwa i różnice.

Zobacz wideo Zobacz także: 38-latek został nagrany podczas niebezpiecznego manewru przez podlaską grupę SPEED

Gdańsk. Zobaczyła "swoje" auto na ulicy

"Z rozmów z policjantami oraz ich oględzin wynikało, że jest to typowe auto "robotnicze", mogące służyć do kradzieży paliwa i nie tylko. Zresztą w bagażniku znajdowały się kanistry, a całe tylne siedzenie było załadowane jakimiś rzeczami przykrytymi szmatami" - stwierdziła mieszkanka Gdańska. Prawdopodobnie ktoś mógł zauważyć auto kobiety na ulicy i kupić w sieci "kolekcjonerskie" tablice rejestracyjne.

Gdańska policja potwierdziła w rozmowie z portalem interwencję. Poinformowano, że bliźniaczo podobne auto zostało odholowane na policyjny parking, trwa poszukiwanie jego właściciela.

Więcej o: