Poznań. Termy Maltańskie otworzyły kasę dla zaszczepionych. I wybuchła awantura

Poznańskie Termy Maltańskie postanowiły otworzyć kasę wyłącznie dla osób zaszczepionych. "To umożliwi przebywanie w tym samym momencie w obiekcie większej liczby osób" - wyjaśniono. Jednak takie tłumaczenia nie wystarczyły, a w sieci wybuchła awantura. Przeciwnicy tego rozwiązania piszą o dyskryminacji i segregacji.

W piątek Termy Maltańskie poinformowały, że w związku ze zniesieniem limitu wejść dla zaszczepionych powstała dodatkowa kasa przeznaczona tylko dla takich osób. "Jeśli jesteś w pełni zaszczepiony/zaszczepiona, otrzymałeś odpowiedni certyfikat oraz masz pod swoją opieką dzieci do 12. roku życia, zapraszamy Cię do dodatkowej kasy. (...) Jeśli nie zostałeś zaszczepiony/nie zostałaś zaszczepiona Twoja droga do szatni i stref obiektu nie zmienia się" - czytamy w komunikacie.

Pandemia koronawirusa. Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 4 w LublinieMinisterstwo Zdrowia: 73 zakażenia koronawirusem i 1 ofiara śmiertelna

Termy Maltańskie. Awantura o dodatkową kasę

Informacja wywołała burzę wśród komentujących. "Dramat. Już nigdy Was z rodziną nie odwiedzimy. Nie interesuje mnie czy ktoś się szczepi czy nie. Historia się powtarza małym krokami. A Wy z Waszym kierownictwem się do tego dokładacie. Przykre" - napisała jedna z użytkowniczek Facebooka.

"Niezaszczepieni nie powinni w takich miejscach ani złotówki zostawić!!!! Nie powinni Was wspierać kasą, skoro ich dyskryminujecie! Ale to nie pierwsza i nie ostatnia dyskryminacja na tym świecie!" - napisała inna z komentujących.

"WSTYD przykładacie się do segregacji, oprócz kasy jest jeszcze coś takiego jak honor i solidarności a nie dzielenie społeczeństwa" - to komentarz kolejnej użytkowniczki.

Do tych wpisów odnieśli się administratorzy strony Term Maltańskich. Jak podkreślili, decyzja o otwarciu dodatkowych kas dla osób zaszczepionych nie jest przejawem dyskryminacji ani segregacji. "Otwarcie dodatkowej kasy dla osób zaszczepionych umożliwi przebywanie w tym samym momencie w obiekcie większej liczby osób. Niestety, mimo zmian innych sektorach gospodarki, naszą branżę wciąż obowiązują limity do 50 proc. maksymalnej frekwencji dopuszczalnej w obiekcie, a zainteresowanie naszymi atrakcjami jest coraz większe" - napisali. Dodali, że "nowa organizacja ruchu to rozwiązanie, które pozwoli większej liczbie chętnych relaksować się w basenach i zmniejszy czas oczekiwania na wejście do środka, co oszczędzi nerwy, które temu towarzyszą".

- Segregacja byłaby wtedy, gdybyśmy wpuszczali wyłącznie zaszczepionych covidowo, a nie wpuszczali nikogo innego, poza tym ta dodatkowa kasa wynika trochę ze skomplikowanej procedury, ta osoba musi podać telefon, albo podać ten papierowy paszport, to trochę trwa, musimy sprawdzić ten QR kod, wówczas kolejka normalna byłaby o wiele, wiele dłuższa, tak jak powiedziałem, jeśli nie ma klientów covidowych, to wówczas wszyscy pozostali mogą z tej kasy również korzystać - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl prezes Term Maltańskich Jerzy Krężlewski.

Zdjęcie ilustracyjneAustralia: ruszyły badania szczepionki w sprayu

"Zamiast się cieszyć, że nie będziecie kwitnąć w kolejce to marudzenie"

Ale pojawiły się również pozytywne komentarze dotyczące zmiany. "Przecież więcej osób będzie mogło dzięki temu wejść do obiektu, no ludzie... Zamiast się cieszyć, że nie będziecie kwitnąć w kolejce to marudzenie..." - napisała jedna z użytkowniczek.

"Brawo! Skoro zaszczepieni nie wliczają się do tych śmiesznych limitów, więcej osób będzie mogło skorzystać z obiektu" - stwierdził inny komentujący.

Więcej o: