Niechorze. Prąd morski wciągnął dwóch mężczyzn. Jeden wyszedł na brzeg o własnych siłach

Nie udało się odnaleźć mężczyzny, który w sobotę (12 czerwca) wieczorem, ok. godziny 18 wraz z kolegą wszedł do morza w Niechorzu. Inny wyszedł na brzeg o własnych siłach. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", akcja poszukiwawcza została przerwana.
Zobacz wideo Chłopiec tonął na środku zatłoczonego basenu. Wokół spokojnie pływali inni ludzie

W sobotę (12 czerwca) ok. godziny 18 strażacy w Niechorzu (woj. zachodniopomorskie) otrzymali wezwanie. Dwóch młodych mężczyzn weszło do wody, aby popływać. Zdecydowali się wejść do morza mimo niesprzyjających warunków i wysokich fal. Jednemu z nich udało się wyjść z Bałtyku o własnych siłach. Rozpoczęto poszukiwania 24-latka.

- Jeden nie dał rady wyjść i prądy wsteczne go wciągnęły w głąb morza. Zostały zadysponowane wozy OSP Niechorze, OSP Pobierowo, także z naszej jednostki z oficerem dyspozycyjnym, a także SAR oraz grupa wodno-nurkowa z Koszalina - relacjonował w rozmowie z TVP3 mł. kpt. Łukasz Góralski z Państwowej Straży Pożarnej w Gryficach.

Akcja ratownicza w Niechorzu. Wzburzone morze nie ułatwia poszukiwań 24-latka

Mężczyzny nie udało się odnaleźć. Jak podaje "Gazeta Wyborcza" około godz. 20.40 w sobotę akcja ratunkowa na plaży w Niechorzu została przerwana. Udział w niej brały jednostki m.in. Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, Grupa Wodno-Nurkowa oraz strażacy z PSP i OSP.

Silny prąd morski, wiry w Bałtyku i mocne fale stanowią duże utrudnienie dla grupy poszukiwawczej. Poszukiwania mężczyzny miały być wznowione w niedzielę ok. godziny 9. W okolicy Niechorza często występują prądy nazywane strugowymi.

Służby ratownicze apelują o ostrożność i rozwagę podczas pobytu nad wodą. Nadmorskie plaże nie są jeszcze nadzorowane. Według danych policji w 2020 r. utonęły w Polsce 483 osoby. W czerwcu 2021 r. z powodu utonięcia stwierdzono zgon 10 osób. 

Więcej o: