Parczew. Samochód wypadł z drogi i owinął się wokół drzewa. Wszystko na oczach policjantów

Do groźne wyglądającego wypadku doszło w piątek przed południem w Parczewie (woj. lubelskie). Kierowca hondy civic wypadł z drogi i wbił się dachem w przydrożne drzewo. Wszystko wydarzyło się na oczach policjantów, którzy natychmiast udzielili pomocy poszkodowanemu.

Do zdarzenia doszło w piątek około godz. 11:20 na drodze wojewódzkiej 813 w Parczewie. Jak poinformowali lubelscy policjanci, 20-letni kierujący hondą civic, jadąc od strony Kostr w kierunku Parczewa, na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem, a następnie wbił dachem w przydrożne drzewo.

Parczew. Honda civic wypadła z drogi i dosłownie owinęła się wokół drzewa. 20-latek trafił do szpitala

Świadkami  tego groźnie wyglądającego zdarzenia byli funkcjonariusze operacyjni parczewskiej komendy, którzy błyskawicznie podjęli działania.

"W pierwszej kolejności zadbali o bezpieczeństwo kierującego hondą, zabezpieczyli miejsce zdarzenia i powiadomili dyżurnego parczewskiej komendy, który skierował na miejsce służby ratunkowe. Policjanci, do czasu przyjazdu ratowników medycznych, kontrolowali stan zdrowia poszkodowanego" - relacjonuje st. sierż. Anna Borowik z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie. Po chwili na miejscu pojawili się też policjanci z wydziału ruchu drogowego i strażacy.

Kierowca został przebadany na zawartość alkoholu, które wykazało, że w chwili zdarzenia był trzeźwy. Później przetransportowano go karetką do szpitala.  

Zobacz wideo Myślała, że ma pierwszeństwo, zajechała drogę ciężarówce. Tak nie powinno włączać się do ruchu
Więcej o: