Obowiązkowa religia lub etyka? To pomysł ministerstwa. Broniarz: Ale nauczycieli etyki jest tylko 700

Obowiązkowa religia lub etyka w szkole to pomysł, który wprowadzić w życie chce Ministerstwo Edukacji i Nauki. Do tej pory uczniowie nie byli zmuszani do wyboru jednego z tych przedmiotów. - Oceniam ten pomysł krytycznie, bo nauczycieli etyki mamy około 700 - oceniał Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Jak dodał, proponowane zmiany wskazują na absolutny zwrot w prawo.

Według panujących obecnie zasad uczniowie, za zgodą rodziców, mogą uczęszczać na religię, etykę lub żaden z tych przedmiotów. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek chce to jednak zmienić, co zapowiadał już w kwietniu. 

- Będziemy chcieli zlikwidować to, co wiele lat temu zostało wprowadzone, czyli możliwość wyboru jednego z trzech wariantów: albo religia, albo etyka, albo nic. To "nic" stało się dość powszechne na przykład w dużych miastach. I właśnie to "nic" służy temu, by odbywały się podobne zbiegowiska, które kompletnie bezrefleksyjnie podchodzą do życia - mówił wówczas w rozmowie z "Gazetą Polską". 

Zobacz wideo Jak będzie wyglądała kontrola zaszczepionych przy limitach? Rząd przygotował specjalną aplikację

Obowiązkowa religia lub etyka w szkole. Sławomir Broniarz: Oceniam ten pomysł krytycznie

- Oceniam ten pomysł krytycznie, bo nauczycieli etyki mamy tylko około 700 - mówił Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz w programie "Newsroom WP". Wskazywał również, że obecnie szkoła "potrzebuje zupełnie innej refleksji". 

- Dzisiaj traktujemy o nowych zasadach wybierania dyrektorów, etyce, religii czy przygotowaniu do życia w rodzinie. Pan minister Czarnek wrzuca coraz to nowe tematy, pomijając otaczającą nas rzeczywistość i nie mając świadomości tego, jak obecny rok szkolny wpłynął na nauczycieli i jak przygotować się do nowego - tłumaczył Broniarz. 

Przemysław CzarnekSędzia Żurek rozmawiał z dziećmi o konstytucji. Jest donos

Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę na to, że może dla ministra edukacji i nauki to właśnie ta rzeczywistość jest ważniejsza niż problemy wyliczane przez przewodniczącego ZNP. - Bez wątpienia tak, bo ona [ta nowa rzeczywistość - red.] jest elementem scenariusza, który pan minister rysuje w tej drodze, którą wytacza edukacji, drodze absolutnie skręcającej w prawo - powiedział Sławomir Broniarz. 

Przewodniczący ZNP stwierdził, że z tego samego powodu minister postuluje takie zmiany jak modyfikacje w kanonie lektur czy zwiększenie liczby godzin historii. - Te wszystkie działania pokazują przede wszystkim, po co Przemysław Czarnek przyszedł do resortu oraz wytyczają kierunek, w którą stronę zmierza "polityka edukacyjna" - podsumował. O zakończeniu prac dotyczących zmian w kanonie lektur szkolnych, a dokładniej dodaniu do listy m.in. tekstów Jana Pawła II informowaliśmy już pod koniec maja w Gazeta.pl. Minister edukacji wskazywał wówczas, że encykliki społeczne duchownego będą wykorzystywane np. w nauce przedsiębiorczości. 

Obowiązkowa religia lub etyka w szkole? Episkopat jest na tak

W Wałbrzychu we wtorek odbyło się posiedzenie Komisji Wychowania Katolickiego. Głównym tematem dyskusji były zmiany zapowiadane przez ministra Przemysława Czarnka dotyczące wprowadzenia obowiązku uczęszczania na religię lub etykę. 

Obowiązkowa religia lub etyka? Jest komunikat Episkopatu ws. pomysłu CzarnkaObowiązkowa religia lub etyka? Jest komunikat Episkopatu ws. pomysłu Czarnka

"W kontekście szeroko podejmowanego tematu wprowadzenia obligatoryjnego wyboru pomiędzy etyką i lekcją religii, Komisja Wychowania Katolickiego wyraziła wsparcie dla tej inicjatywy" - przekazał Episkopat w opublikowanym komunikacie. Dodano, że "kwestia podjęcia tej decyzji nie leży po stronie Episkopatu, a jest kompetencją Rządu i Ministra Edukacji i Nauki". 

Więcej o: