Miesięcznica smoleńska. Nie dało się złożyć wieńca pod pomnikiem, to wbiegł na pomnik. I w nogi [WIDEO]

W czwartek, po oficjalnych obchodach miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, aktywista Zbigniew Komosa próbował złożyć na placu Piłsudskiego w Warszawie wieniec z szarfą "Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego". Żołnierze chcieli go zabrać, więc ktoś schwycił wieniec, wskoczył na monument w postaci schodów i wniósł kwiaty na szczyt. Filmik z akcji ściągania śmiałka z pomnika i pogoni za nim, trafił do mediów społecznościowych.

10 czerwca na placu Piłsudskiego w Warszawie odbyła się 134. miesięcznica katastrofy smoleńskiej. W oficjalnych uroczystościach udział wziął m.in. Jarosław Kaczyński. Tuż po nich, niedługo po godzinie 10, pod monumentem zebrała się Lotna Brygada Opozycji (organizacja zrzeszająca osoby przeciwne obecnej władzy, które regularnie okazują swoje niezadowolenie na ulicach poprzez protesty i happeningi) oraz nienależący do żadnej organizacji Zbigniew Komosa.

Zobacz wideo Komorowski o żałobie smoleńskiej

Miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Przepychanki i pogoń 

Aktywista złożył pod pomnikiem wieniec, do którego przytwierdzona była tabliczka z napisem: "Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który, ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach" - cytuje treść tabliczki stołeczna "Gazeta Wyborcza"

Piła. Horror w szkole policji (zdjęcie ilustracyjne)"GW": Horror w szkole policji. Komisarz skakał po brzuchach i łamał żebra

Tuż po tym, jak mężczyzna złożył wieniec, pod pomnikiem pojawili się żołnierze, którzy usiłowali go stamtąd zabrać. Na filmiku opublikowanym w mediach społecznościowych widzimy, że jeden z aktywistów wziął kwiaty, zanim zdążyli przechwycić je wojskowi i wniósł je na samą górę monumentu w kształcie schodów (zgodnie z założeniami ma on przypominać jednocześnie urwane schody oraz grobowiec). 

Policja zainterweniowała na miejscu i działacza ściągnięto na dół. Ten zaczął jednak uciekać, a w pogoń za nim rzuciło się kilku funkcjonariuszy. Ostatecznie mężczyznę zatrzymali i doprowadzili do radiowozu. 

Zbigniew Komosa już niejednokrotnie składał pod pomnikiem wieniec z podobnym przesłaniem. Akcja Lotnej Brygady Opozycji odbywa się regularnie od 2018 roku, zawsze w miesięcznicę katastrofy. Od jakiegoś czasu kwiaty są usuwane przez wojsko i regularnie dochodzi do szarpanin.

Działania wojska, które usuwa wieńce, są argumentowane tym, że plac jest "kompleksem wojskowym przekazanym w użytkowanie Dowództwu Garnizonu" - wyjaśnił "Rzeczpospolitej" ppłk Tomasz Sewastynowicz, rzecznik dowódcy Garnizonu Warszawa. Jak informowaliśmy w Gazeta.pl w kwietniu, prokuratura prowadzi osiem postępowań w sprawie składanych przez aktywistów wieńców. 

Kamil BortniczukBortniczuk zdradził nazwę nowej partii Bielana. Ugrupowanie działa od miesięcy

Happening Lotnej Brygady Opozycji. Wypucowali plac, żeby "prezes po czystym chodził"

Lotna Brygada Opozycji w przeddzień miesięcznicy smoleńskiej (9 czerwca) urządziła happening pod pomnikiem na placu Piłsudskiego w Warszawie o nazwie "Narodowe pucowanie placu Piłsudskiego". Aktywiści przebrali się i sprzątali plac, na którym stoi pomnik upamiętniający katastrofę. 

"Specjalnie dla prezesa, w czynie społecznym, hufiec pracy z brygadzistą wyczyścili, najlepiej jak potrafili, okolice schodów smoleńskich przed jutrzejszą miesięcznicą [10 czerwca - red.], żeby prezes po czystym chodził" - napisano w opisie wydarzenia utworzonego w mediach społecznościowych. 

Więcej o: