Zbrodnia miłoszycka. "Ekstremalnie mocny" dowód w sprawie, w której niesłusznie skazano Tomasza Komendę

Biegły sądowy podczas przesłuchania w środę potwierdził, że w próbkach biologicznych, które zabezpieczono w śledztwie dotyczącym zbrodni miłoszyckiej z 1995 roku, znajduje się DNA należące do oskarżonych. Trwa proces apelacyjnym we wrocławskim sądzie w sprawie, w której pierwotnie niesłusznie skazano Tomasza Komendę.

W środę 9 czerwca Krzysztof Koloch, biegły z zakresu genetyki sądowej zeznawał przez niemal sześć godzin w procesie apelacyjnym w sprawie gwałtu i zabójstwa 15-letniej Małgosi w Miłoszycach (woj. dolnośląskie). Sprawa toczy się przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu i dotyczy dwóch oskarżonych: Ireneusza M. i Norberta Basiury (zgadza się na publikację danych osobowych). Obaj zostali skazani przez sąd I instancji na karę 25 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny - przekazał TVN24

Zobacz wideo Rozpędzony samochód nieomal potrącił dziecko na przejściu na pieszych

Zbrodnia miłoszycka. Biegły mówił o "ekstremalnie mocnym" dowodzie w sprawie 

Proces apelacyjny przed wrocławskim sądem skupia się przede wszystkim na badaniach biologicznych. Odkryte po latach na ubraniach ofiary ślady DNA w głównej mierze przyczyniły się do wydania wyroku w pierwszej instancji przeciwko Ireneuszowi M. i Norbertowi Basiurze. Biegły sądowy potwierdził w środę (9 czerwca) swoje wcześniejsze zeznania i opinie oraz ponownie określił dowody w sprawie jako "bardzo mocne" i "ekstremalnie mocne" - przekazała  "Wyborcza Wrocław".

Przypomnijmy, badania genetyczne w procesie w pierwszej instancji były głównym dowodem prokuratury w sprawie. Oskarżeni zaprzeczali jednak, że ich DNA mogło znaleźć się na ubraniach ofiary. Stąd proces apelacyjny. 

Artur K.Zbrodnia miłoszycka. Śledczy nie zbadali wątku jednego z ochroniarzy dyskoteki

Podczas środowej rozprawy sąd oraz obrońcy analizowali po kolei wszystkie kolejne próbki, by zrozumieć ewentualne nieścisłości. Biegły zapewnił, że z zabezpieczonych dowodów wyodrębniono pełny profil Norberta Basiury, zaznaczając jednocześnie, że ślady pochodziły od co przynajmniej dwóch osób. 

- W próbkach pobranych z rajstop zamordowanej, mamy do czynienia z mocnym profilem DNA Ireneusza K. i Małgorzaty. Nie wiemy, ile w tej próbce było krwi i ile było nasienia, mogły to być także śladowe ilości krwi denatki - mówił biegły cytowany przez "Gazetę Wrocławską"

Krzysztof Koloch jest biegłym z zakresu badań genetycznych w Laboratorium Kryminalistycznym Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu

Zbrodnia miłoszycka. Obrona ma wątpliwości dotyczące dowodów

- Już sam fakt, że nie można powtórzyć badań, budzi duże wątpliwości, a składane wyjaśnienia jeszcze je pogłębiły - mówiła mecenas Renata Kopczyk, obrończyni Norberta Basiury. Mecenas dopytywała również Kolocha o to, dlaczego próbki DNA pobrane z części materiału dowodowego uległy degradacji, natomiast w przypadku rajstop zachowały się w bardzo dobrym stanie. Ekspert tłumaczył, że wyniki udało się uzyskać dzięki nowszej technologii i udoskonalonym metodom badań. 

Wyrok ws. zbrodni miłoszyckiej. Norbert Basiura (zgadza się na publikację wizerunku) i Ireneusz B. skazaniZbrodnia miłoszycka. Norbert Basiura wyszedł z aresztu. Jakie jest uzasadnienie sądu?

Obrońca Ireneusza M., Tomasz Stykała, wskazywał z kolei, że DNA jest jedynie poszlaką, a nie mocnym dowodem. Wątpliwości dotyczące dowodów miał również sam Ireneusz M., który, jak wskazywała wrocławska "Wyborcza", miał tak wiele pytań, że sąd ostatecznie kazał zadać mu je na piśmie. Sprawa została odroczona do 26 września. 

Zbrodnia miłoszycka. Oskarżeni nie przyznają się do winy 

Przypomnijmy, z końcem września ubiegłego roku sąd we Wrocławiu skazał Ireneusza M. oraz Norberta Basiurę na karę 25 lat pozbawienia wolności za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgosi z Jelcza-Jasowic. Obaj mężczyźni nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Pierwotnie za zbrodnię w Miłoszycach skazano Tomasza Komendę, który w więzieniu spędził 18 lat. W 2019 roku Sąd Najwyższy uniewinnił go po wznowionym postępowaniu. 

Więcej o: