Policjanci chcieli zatrzymać złodziei katalizatorów. Wybili szybę w aucie, ale pistolet wpadł do środka

Na Śląsku doszło do nietypowego zdarzenia. Gdy jeden z policjantów wybił szybę auta podejrzanego o kradzież katalizatorów, pistolet wpadł do środka, a mężczyzna odjechał. Zarządzono pościg i blokadę trasy. Policjantom udało się odzyskać broń.

Funkcjonariusze w Mierzęcicach próbowali zatrzymać samochód, którym mieli poruszać się podejrzani o kradzieże katalizatorów mężczyźni. Wówczas doszło do nietypowego zdarzenia.

Zobacz wideo Podwójna ciągła, wyprzedzanie i... dachowanie bmw. Policja publikuje nagranie

Policjant wybił szybę w aucie podejrzanego. Z ręki wypadła mu broń

RMF FM poinformowało o niebezpiecznej interwencji krakowskiej policji. Funkcjonariusze usiłowali namierzyć samochód złodziei katalizatorów w Mierzęcicach. Gdy próbowali zatrzymać auto, podejrzany nie zareagował na polecenia mundurowych.

Zastępca szeryfa trzymający niemowlę, podczas gdy John Henry James III został aresztowany.USA. Rzucił w policjanta dwumiesięcznym dzieckiem

Policjanci obawiali się, że nie reagujący na polecenia mężczyzna doprowadzi do tragedii. Chcąc uniknąć potrącenia przez niego funkcjonariuszy, jeden z policjantów wybił bronią służbową szybę w samochodzie osobowym, a wtedy pistolet z 16 nabojami wpadł do środka. Auto odjechało, a funkcjonariusze natychmiast zarządzili pościg i zarządzili zablokowanie trasy.

Policjanci ruszyli w pościg za złodziejem katalizatorów. Zablokowano trasę

Policjanci natychmiast zadecydowali o wszczęciu pościgu i zorganizowaniu i blokady. Jak podaje RMF FM, po kilkudziesięciu kilometrach na drodze 94 w okolicach Olkusza uciekającego mężczyznę udało się zatrzymać. W samochodzie miał broń, a w magazynku był komplet amunicji.

Policja - zdjęcie ilustracyjnePolicja obniża wymogi sprawnościowe dla funkcjonariuszy. "Jak dla 10-latka"

Podejrzany, podczas zatrzymania, potrącił funkcjonariusza. Policjant doznał potłuczeń. Mężczyzna, który okazał się obywatelem Ukrainy, usłyszał już zarzuty czynnej napaści na funkcjonariuszy. Grozi mu za to do 10 lat więzienia.

Więcej o: