Zgorzelec. Spowodował wypadek, w którym zginął trzylatek, teraz ustalono jego tożsamość. Policja apeluje

W niedzielę 6 czerwca na drodze między Zgorzelcem a Bogatynią doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął trzyletni chłopiec, a cztery inne osoby, w tym kobieta w ciąży, zostały ranne. Policji udało się ustalić tożsamość kierowcy samochodu, który uciekł z miejsca zdarzenia. Trwają poszukiwania mężczyzny.
Zobacz wideo Nie zatrzymujesz się przed przejazdem kolejowym? Policja może to wyśledzić z drona

W niedzielę 6 czerwca około godziny 15:30 na drodze W352 między Zgorzelcem a Bogatynią, na wysokości miejscowości Koźmin (powiat zgorzelecki) doszło do wypadku z udziałem dwóch aut. Z zeznań świadków wynika, że samochód osobowy, który jechał prawidłowo, został uderzony przez inny pojazd jadący zbyt szybko. W wypadku zmarło trzyletnie dziecko, a poszkodowane zostały cztery osoby, w tym 29-letnia kobieta w zaawansowanej ciąży. Sprawca wypadku miał zachowywać się agresywnie i oddalić z miejsca zdarzenia w kierunku miejscowości Radomierzyce jeszcze przed przyjazdem służb, zostawiając w swoim pojeździe pasażera ze złamaną ręką.

Dolnośląskie. Ratownicy nie mogli dotrzeć do umierającego mężczyzny (zdjęcie ilustracyjne - śmigłowiec LPR)Dolnośląskie. Rowerzysta zmarł w lesie. Dojazd był zastawiony autami

Koźmin. Ustalono tożsamość sprawcy wypadku, który zbiegł z miejsca zdarzenia

Jak przekazał w rozmowie w TVN24 rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Tomasz Czułowski, wstępne ustalenia wskazują na to, że przyczyną wypadku była utrata kontroli nad samochodem. Przesłuchano pasażera, który pozostał w pojeździe - w momencie zdarzenia mężczyzna ten był pod wpływem alkoholu. Udało się jednak ustalić tożsamość kierowcy, który zbiegł z miejsca zdarzenia. Aktualnie służby próbują dowiedzieć się, gdzie przebywa, by móc go zatrzymać i doprowadzić do prokuratury.

Olsztyn. Znany biznesmen zginął w wypadku (policja - zdjęcie ilustracyjne)Śmiertelny wypadek w Gdańsku. Nieoficjalnie: To biznesmen spod Olsztyna

Wypadek w Koźminie. Nie żyje trzyletni chłopiec

Jak pisaliśmy, według relacji świadków, pasażerowie mieli wysiąść z samochodu o własnych siłach. Kiedy wydawało się, że nikomu nie stało się nic poważnego, okazało się, że ranne zostało dziecko. Jak podaje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Zgorzelcu, przed przybyciem służb ratowniczych resuscytację krążeniowo-oddechową przeprowadziło dwóch funkcjonariuszy JRG Zgorzelec, którzy przejeżdżali tą drogą w czasie wolnym. Niestety lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stwierdził śmierć chłopca.

- Wszystkich świadków zdarzenia oraz kierujących, których pojazdy wyposażone były w wideorejestratory, prosimy o kontakt z policją osobiście lub pod numerem telefonu 47 87 322 50 i 47 87 322 00. Prosimy również o kontakt osoby posiadające jakiekolwiek informacje istotne dla przedmiotowej sprawy - zaapelowała Agnieszka Goguł, rzeczniczka zgorzeleckiej policji.

Więcej o: