Prokuratura Krajowa o decyzji Izby Dyscyplinarnej ws. Beaty Morawiec: Błędne orzeczenie

Decyzja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawie sędzi Beaty Morawiec "może podważać zaufanie do wymiaru sprawiedliwości" - uważa Prokuratura Krajowa. W poniedziałek ID prawomocnie odmówiła uchylenia immunitetu sędzi Morawiec. Decyzja oznacza, że może ona powrócić do orzekania w krakowskim sądzie.

"[Decyzja ID - red.] uniemożliwia procesową weryfikację prokuratorskich ustaleń dowodowych wobec sędzi, która według prokuratury dopuściła się przestępstwa przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej" - podkreśliła Prokuratura Krajowa w oświadczeniu przesłanym do PAP

Zobacz wideo Wracają plotki o wcześniejszych wyborach. Komentuje je Adam Bielan

Prokuratura reaguje na decyzję ID: Podważa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości

W poniedziałek Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego podjęła decyzję o odmowie uchylenia immunitetu i odsunięciu od orzekania sędzi Beaty Morawiec. Jak tłumaczy rzecznik ID SN Piotr Falkowski, poniedziałkowa decyzja oznacza, że Morawiec może powrócić do orzekania w Sądzie Okręgowym w Krakowie.

Szymon HołowniaWybory parlamentarne 10 października? Hołownia: Wiemy to z Nowogrodzkiej

Według Prokuratury Krajowej "błędne orzeczenie" Izby "może podważać zaufanie do wymiaru sprawiedliwości" w innych rozstrzyganych przez sędzię Beatę Morawiec sprawach. Śledczy zwrócili uwagę na to, że decyzja ID jest prawomocna i prokuratura nie może jej zaskarżyć. 

"Warunkiem niezawisłości i niezależności sądów oraz szacunku i zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości jest sprawowanie godności sędziego przez osoby, które pozostają poza wszelkimi podejrzeniami" - stwierdziła PK, dodając, że uchwała ID w sprawie sędzi Morawiec temu zagraża. 

Postępowanie było wynikiem zażalenia na decyzję ID z października ub.r., kiedy sędziowie tej samej izby zdecydowali w pierwszej instancji o odebraniu sędzi Morawiec immunitetu, zawieszeniu jej w obowiązkach oraz obniżeniu pensji o połowę.

Sędzia Morawiec nie uznaje Izby Dyscyplinarnej 

Powstanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego było dla PiS ważnym elementem tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości. Izba ma za zadanie rozstrzygać sprawy z zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i prokuratorów oraz przedstawicieli innych zawodów prawniczych. Jej członkowie zostali wybrani przez prezydenta Andrzeja Dudę na wniosek nowej Krajowej Rady Sądownictwa. W kwietniu 2020 r. TSUE uznał, że Izba nie może być uznawana za sąd w rozumieniu prawa Unii Europejskiej i nakazał zawieszenie jej działalności - pomimo tego Izba nadal orzeka. 

Legalności Izby nie uznaje również sędzia Beata Morawiec. - Odróżnijmy kwestię statusu Izby Dyscyplinarnej i umocowania w systemie wymiaru sprawiedliwości oraz fakt wynikający z dzisiejszej uchwały. To nie jest kwestia akceptacji wydania przez izbę uchwały, to kwestia akceptacji jej skutków, dobrych dla sędzi Morawiec i dla społeczeństwa - powiedział na antenie TVN24 obrońca Morawiec Radosław Baszuk. Prawnik dodał, że w ciągu ostatnich miesięcy ID - wbrew oczekiwaniom prokuratury kierowanej przez Zbigniewa Ziobrę - zmieniła kierunek swoich orzeczeń. ID nie wyraziła zgody na przymusowe doprowadzenie do prokuratury sędziego Igora Tulei oraz na uchylenie immunitetu sędziego Włodzimierza Wróbla. 

Sprawa sędzi Beaty Morawiec. Prokuratura chce postawić jej szereg zarzutów

Prokuratura chce postawić Beacie Morawiec zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, nadużycia uprawnień oraz przyjęcia korzyści majątkowej (w postaci telefonu komórkowego) w zamian za korzystny wyrok. Jeden z zarzutów dotyczy również przyjęcia wynagrodzenia za analizę prawną, której rzekomo nie przygotowała. Beata Morawiec zapewnia, że nie popełniła wspomnianych czynów i zarzuty prokuratury są bezpodstawne. Sędzia wielokrotnie krytycznie oceniała zmiany w wymiarze sprawiedliwości wprowadzane w ostatnich latach. Sprzeciwia im się także sędziowskie stowarzyszenie "Themis", którym kieruje. 

Niedługo po ogłoszeniu październikowej decyzji ID o uchyleniu immunitetu, sędzia Morawiec zapowiedziała złożenie zażalenia. Rozpoznanie skargi rozpoczęło się w lutym br., ale zostało przerwane, gdy obrońcy sędzi złożyli wnioski o wyłączenie ze składu orzekającego sędziów Jana Majchrowskiego i Pawła Zuberta.

Obrońcy argumentowali, że pierwszy z sędziów powinien być wyłączony z rozpoznania sprawy ze względu na wcześniejszą pracę w Prokuraturze Krajowej, a drugi - na oświadczenie, które opublikował na stronie SN. Majchrowski stwierdził w nim, że  "doszło do bezprecedensowej próby wywarcia nacisku" na jego osobę. Nacisk na sędziego miała wywierać uchwała Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, w której krytykowano uchylenie immunitetu sędzi Beaty Morawiec. Wnioski obrońców nie zostały uwzględnione. Podobny wnioski zostały złożone do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, ale nie zostały rozpatrzone. 

Marian BanaśBanaś na komisji mówi o swoich książkach. "Wszystkiego się państwo dowiecie"

Więcej o: