"Skandal na ulicach Krakowa". Domagają się wyjaśnień od urzędu miasta ws. dorożki widmo

Przez centrum Krakowa przejechała rozpędzona dorożka bez woźnicy. Stowarzyszenie obrony praw zwierząt zwraca uwagę, na zagrożenie, jakie stwarzała sytuacja. "Jest to sytuacja absolutnie skandaliczna i niedopuszczalna, potwierdzająca, że serce wielkiego miasta nie jest właściwym miejscem do wykorzystywania koni dorożkarskich w celach rozrywkowych" - komentuje organizacja, a okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.

"Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt domaga się od Urzędu Miasta Krakowa wyjaśnienia wszelkich okoliczności związanych z dzisiejszym (07.06.2021) zdarzeniem na ulicach Krakowa, gdzie dorożka bez woźnicy pędziła od ulicy Szpitalnej aż do ulicy Basztowej, stwarzając ogromne zagrożenie dla ludzi i samych zwierząt" - czytamy w oświadczeniu Agnieszki Wypych, prezeski Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt. 

Zobacz wideo Gdańska straż miejska pomogła kaczej rodzinie przedostać się z Dworu Artusa do Motławy

Dorożka bez woźnicy w Krakowie. Stowarzyszenie chce zakazu

Wypych podkreśla, że sytuacja jest "absolutnie skandaliczna i niedopuszczalna, potwierdzająca, że serce wielkiego miasta nie jest właściwym miejscem do wykorzystywania koni dorożkarskich w celach rozrywkowych". "W przeszłości wielokrotnie zdarzało się, że wypadki z udziałem dorożek powodowały poważne obrażenia i urazy wśród przypadkowych mieszkańców i turystów, a konie dorożkarskie padają coraz częściej ofiarami wypadków komunikacyjnych na zatłoczonych ulicach Krakowa. Dlatego uważamy, że do momentu wyjaśnienia wszystkich okoliczności dzisiejszego zdarzenia Urząd Miasta Krakowa, który wydaje koncesje na działalność dorożkarską, powinien wstrzymać w trybie natychmiastowym ruch dorożek na ulicach miasta" - czytamy. 

25-latka oszukiwała w sieci. Postawiono jej 101 zarzutówSejny. 25-latka "wystawiała na sprzedaż ubrania i buty". Postawiono jej 101 zarzutów

Wypych przypomina, że stowarzyszenie od czterech lat domaga się "całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek w turystami, m.in. właśnie z powodu wypadków komunikacyjnych na ulicach Krakowa, ale także z powodu zmuszania koni dorożkarskich do pracy w największe upały zagrażające ich zdrowiu i życiu". "Na podobne zakazy decyduje się coraz więcej miast europejskich, a niedawno do ich grona dołączyły Rzym i Barcelona" - czytamy. 

"Zdenerwowany woźnica"

Zdarzenie relacjonuje Straż Miejska w Krakowie. Jak czytamy w komunikacie, "około 9.45 strażnicy miejscy zauważyli dorożkę jadącą ulicą Szpitalną". "Gdy zorientowali się, że nad końmi nikt nie panuje, pobiegli za nią. Dorożka wypadła na ulicę Basztową i zatrzymała się na jezdni. Strażnicy błyskawicznie wstrzymali ruch pojazdów, próbując jednocześnie zapanować nad zwierzętami. Gdy po chwili pojawił się zdenerwowany woźnica, konie zostały przeprowadzone na chodnik, a ruch na Basztowej wznowiono" - podają strażnicy. Nikomu nic się nie stało.

"Gazeta Wyborcza" podaje, że sprawą zajmuje się policja

Norweska policja. Zdjęcie ilustracyjne.Norweska policja ustaliła dane chłopca, którego ciało znaleziono na plaży

Więcej o: