Białystok: Nie żyje 23-latka. Policjant, który miał spowodować wypadek, wciąż pełni służbę

Nie żyje 23-letnia pasażerka samochodu osobowego, który uległ wypadkowi 21 marca w Białymstoku. Do zdarzenia doszło prawdopodobnie z powodu wymuszenia pierwszeństwa przez policjanta jadącego prywatnym pojazdem.

Portal tvn24.pl poinformował, że 23-letnia kobieta, która trafiła do szpitala w stanie ciężkim, zmarła. - Planujemy przeprowadzić sekcję. Będzie to ostatnia czynność dowodowa, po której zostanie zakończone prowadzone przez nas postępowanie - powiedział portalowi Maciej Płoński, szef Prokuratury Rejonowej Białystok Północ.

Zobacz wideo Polskie przejścia dla pieszych są śmiertelnie niebezpieczne

Nie żyje pasażerka samochodu, który zderzył się autobusem 

W niedzielę 21 marca po godzinie 10 doszło w Białymstoku przy ulicy Łąkowej do wypadku z udziałem samochodu osobowego i autobusu. Wyjeżdżający prywatnym pojazdem z ulicy Łąkowej policjant prawdopodobnie spowodował wypadek, wymuszając pierwszeństwo. Kierowca samochodu osobowego, aby uniknąć zderzenia z policjantem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w jadący autobus.

Policja (zdjęcie ilustracyjne)Toruń. Stan pobitej 3-latki jest bardzo ciężki. Rodzicom grozi dożywocie

W wyniku zdarzenia kierowca osobowego auta oraz jego 23-letnia pasażerka zostali przetransportowani do szpitala z ciężkimi obrażeniami. Niestety, jak poinformowano za pośrednictwem mediów społecznościowych, kobieta zmarła w ubiegły piątek. 

AktaAreszt dla podejrzanego o zabójstwo 18-letniej Magdy. Dawid J. już raz zabił

Funkcjonariusz policji nie został zawieszony. "Przepisy nie nakładają takiego wymogu"

Rzecznik podlaskiej policji nadinsp. Tomasz Krupa, poinformował, że policjant, który najprawdopodobniej doprowadził do zdarzenia, nie został zawieszony. - Przepisy nie nakładają w takiej sytuacji wymogu obligatoryjnego zawieszenia w czynnościach służbowych - wyjaśnił portalowi tvn24.pl.

Więcej o: