Szczątki 12-letniej dziewczynki z czaszką zięby w ustach. Przybyła do Polski podczas potopu szwedzkiego

Archeolodzy ustalili, że szczątki 12-letniej dziewczynki, które kilkadziesiąt lat temu odkryto na niedaleko Krakowa, pochodzą z okresu potopu szwedzkiego. Dziewczynka została pochowana w jaskini Tunel Wielki z czaszką zięby w ustach.

Szczątki 12-latki zostały pochowane w płytkim grobie. Jak informowały w 2018 roku media, samo odkrycie miało miejsce kilkadziesiąt lat temu. Archeolodzy podkreślali, że to jedyny do tej pory nowożytny szkielet człowieka, odnaleziony w jaskini na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, niedaleko Ojcowa. 

Zobacz wideo Niecodzienne znalezisko w samym centrum miasta. Ma ponad 500 lat. Zobaczyliśmy je z bliska

12-letka z czaszką zięby w ustach. Miała przybyć do Polski podczas potopu

Naukowców zaskoczył fakt, że dziecko pochowano z czaszką ptaka (zięby) w ustach. Druga taka czaszka znajdowała się obok twarzy 12-latki. - Ten pochówek jest dla nas sporym zaskoczeniem. Taka praktyka nie jest znana również wśród etnologów, których poprosiliśmy o opinie. Dlatego na razie jest dla nas zagadką, dlaczego dziecko pochowano w jaskini w taki sposób, a nie na cmentarzu w pobliskiej wsi - mówiła w 2018 r. dr Małgorzata Kot z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, cytowana przez PAP Nauka w Polsce

Kanada. Znaleziono szczątki 215 dzieci na terenie dawnej szkoły z internatemKanada. Na terenie dawnej szkoły znaleziono szczątki 215 dzieci

Teraz archeolodzy ustalili, że dziewczynka przybyła do Polski wraz z wojskami szwedzkimi, które najechały Polskę w drugiej połowie XVII wieku. Wcześniejsze badania wskazywały, że szczątki zostały pochowane w drugiej połowie XVIII w. lub na przełomie XVIII i XIX w. - To nie były typowe badania archeologiczne. Aby dojść do takiego wniosku, musieliśmy zastosować szerokie spektrum metod badawczych. To była detektywistyczna praca - powiedziała PAP dr Małgorzata Kot (cytat za Polsat News). 

Jak badacze doszli do tych wniosków? Z analiz wynikało, że 12-latka nie był Słowianką. Skłaniano się raczej ku terenom zamieszkanym przez Finów. Naukowcy zawrócili uwagę, że kilkaset lat temu na tych terenach chrześcijaństwo nie było jeszcze tak zakorzenione i pochówki nierzadko nawiązywały do czasów pogańskich.  

- Nasz fiński kolega, doktor Frog, zwrócił uwagę na to, że ptaki symbolizowały nawet wówczas wędrówkę duszy po śmierci. Jednak pochówków z głowami ptaków nie znamy z terenu północno-wschodniej Skandynawii - poinformowała dr. Kot.

Naukowcy wyjaśniają, że w 1655 roku podczas potopu szwedzkiego zajęty został ojcowski zamek. Natomiast w najeździe na Polskę uczestniczyły także wojska fińskie. 

Więcej o: